• Lectio divina na każdy dzień Wydawnictwo Homo Dei
    Kult Matki Bożej Nieustającej Pomocy, Płyta CD z pieśniami do MBNP
    Portal Kaznodziejski
    Peregrynacja relikwii św. Gerarda
  • Menu

    Nowy misyjny krzyż w centrum Europy

    W centrum Europy –  w centrum Niemiec, blisko wiekowej Fuldy, w miasteczku Calden Ersten  postawiono krzyż misyjny w przeddzień zakończenia misji świętych, które prowadzili redemptoryści z Tuchowa, o. Stanisław Kiełbasa i o. Antoni Karaś.

    Na wstępie warto zauważyć, że dębowy krzyż został przywieziony z Polski przez jednego z parafian, Polskiej Misji Katolickiej w Kassel w Niemczech. Co więcej, został postawiony krzyż, znak obfitego Odkupienia w dniu św. Klemensa Hofbauera, naszego patrona także w tym czasie, gdy w sądzie w Strassburgu ważyły się losy krzyża w szkołach włoskich; ale nie tylko tam krzyż był zagrożony prawem unijnym.

    Misje święte odbywały się w dniach od 9 do 16 marca w Polskiej Misji Katolickiej w Kassel, która w tym roku obchodzi swoje dwudziestolecie. Pasterzem tej wspólnoty, złożonej głównie z emigrantów lat 1989/92, jest ks. Julian Marecki pochodzący z Łoniowej w diecezji tarnowskiej. Wierni gromadzą się w kilku kościołach miasta Kassel oraz w świątyni oddanej opiece PMK w miasteczku w Calden Ersten, które przez nich jest nazywane małym sanktuarium z ikoną Matki Bożej Jasnogórskiej. Przed kilkunastu laty wędrowała od rodziny do rodziny, a dziś otaczana jest szczególną troską wiernych Polaków. Przy tej świątyni stanął wspomniany wyżej krzyż.

    Piękny i gorliwy udział wiernych w misjach świętych robił na nas misjonarzach duże wrażenie. Wiele spotkań, nie tylko oficjalnych w kościele, ale i poza nim było okazją do podzielenia się troskami, radościami, słowem – wiarą. Byliśmy wiele razy bardzo tym zbudowani. W nabożeństwach misyjnych brali udział i młodzi i wiekowi; przyjeżdżali nawet kilkadziesiąt kilometrów, by wziąć udział w misjach. W nabożeństwach misyjnych łącznie wzięło udział ok. 400 – 500 osób. 

    Byliśmy pozytywnie ujęci pięknym uczestnictwem młodych bezpośrednio w liturgii, tak chłopców jak i dziewcząt, a szczególnie studentów. Misyjny czas pojednania, odnowienia życia sakramentalnego przez spowiedź misyjną, sakrament małżeństwa a wreszcie Eucharystię, był rzeczywiście świętem wiary, nadziei, miłości, które tak bardzo są potrzebne rodakom na nowej ziemi i zabieganym wokół spraw „tego świata”. Przyjęci bardzo gościnnie, z tradycjami polskimi, tak też zostaliśmy pożegnani przez rodaków. Po zakończeniu i zaproszeniu do odwiedzenia Tuchowa, trzeba było wracać w strugach deszczu.  A w misjach Pan błogosławił piękną pogodą. Oby tak dalej…

    O. Stanisław Kiełbasa CSsR
    O. Antoni Karaś CSsR

    Udostępnij