• Rekolekcje i wypoczynek – CADR i Scala W górach i nad morzem
    Portal Kaznodziejski
    Lectio divina na każdy dzień Wydawnictwo Homo Dei
    Kult Matki Bożej Nieustającej Pomocy, Płyta CD z pieśniami do MBNP
  • Menu

    O. BERNARD ŁUBIEŃSKI – MISJONARZ NIOSĄCY NADZIEJĘ

    Portret młodego o. Bernarda

    10 września 2023 r. będziemy obchodzić 90. rocznicę śmierci Czcigodnego Sługi Bożego o. Bernarda Łubieńskiego, który najbardziej przyczynił się do powrotu redemptorystów na polskie ziemie, co dokonało się przed 140 laty. Był on wybitnym misjonarzem i rekolekcjonistą, który przeprowadził ponad tysiąc serii misji i renowacji misyjnych, rekolekcji parafialnych i stanowych, grupowych i indywidualnych. Współcześni mu pisarze nazwali go „apostołem Polski” i „niestrudzonym głosicielem słowa Bożego”.

    O. Bernard Łubieński jest jednym z wielu Czcigodnych Sług Bożych, którzy czekają na beatyfikację, do której konieczne jest stwierdzenie przynajmniej jednego cudu zdziałanego przez Boga za ich wstawiennictwem. Wzywając wytrwale ich orędownictwa w naszych przeróżnych potrzebach, możemy im tę drogę na ołtarze przyspieszyć. W ramach przygotowań do obchodów 90. rocznicy śmierci o. Bernarda chcemy na nowo w kolejnych odcinkach przybliżyć osobę, dzieło i duchowość tego wielkiego misjonarza niosącego nadzieję, zachęcając czytelników do modlitwy o łaski przez jego wstawiennictwo.

     

    1. ZASŁUŻONY RÓD ŁUBIEŃSKICH

    Redemptoryści zostali wypędzeni z Warszawy w roku 1808 po 21 latach bardzo owocnej pracy dla miasta i całej okolicy. W latach dwudziestych XIX wieku podjęto jeszcze próbę odrodzenia wspólnoty na ziemiach polskich, gdy pierwszy polski redemptorysta o. Jan Podgórski wraz z kilkoma współbraćmi pracował w parafii Piotrkowice koło Kielc. Jednak i ta placówka została zlikwidowana w roku 1834 przez władze carskie. Powrót redemptorystów do Polski nastąpił dopiero w 1883 roku, w czym wielką zasługę miał o. Bernard Łubieński. Ponieważ przeżywamy 140 lat od tego momentu, dlatego w kolejnych odcinkach chcemy przybliżyć wydarzenia z tamtych lat, by zobaczyć, jakie były drogi Opatrzności Bożej.

    O. Bernard był wybitną postacią, świątobliwym, charyzmatycznym misjonarzem. Pochodził z wielkiego i zasłużonego dla Polski rodu Łubieńskich, co z pewnością pomagało mu w jego szerokiej działalności. Ród Łubieńskich sięga swymi początkami XIII wieku. Łubieńscy w ciągu stuleci oddali wielkie zasługi zarówno dla Kościoła jak i dla Ojczyzny. Kościołowi dali szereg wybitnych osób duchownych, pośród których było kilku biskupów, a nawet dwóch prymasów. Najwybitniejszym z nich był Maciej Łubieński (1572-1652), prymas Polski, arcybiskup gnieźnieński i gorliwy pasterz, wsławiony wielką świątobliwością życia. Zasłynął z odważnych wystąpień przeciw religijnym dysydentom swoich czasów. Natomiast Władysław Łubieński (1703-1767), również prymas i ostatni interrex, czyli głowa państwa w okresie między śmiercią króla a wyborem następcy, nie posiadał co prawda zalet wybitnego męża stanu, ale odznaczał się prawym charakterem. Trzeba też wspomnieć Konstantego Ireneusza Łubieńskiego (1825-1869), który w połowie XIX wieku był biskupem sejneńskim. Swoją gorliwością pasterską i patriotyczną naraził się rządowi carskiemu i został zesłany na Syberię. Zmarł w drodze na wygnanie w Niższym Nowgorodzie jako męczennik za wiarę.

    Rodzina o. Bernarda w 1905 r.

    W świeckiej gałęzi tego rodu najwybitniejszym był z pewnością hrabia Feliks Łubieński (1758-1848). Wychowany przez jednego z jezuitów chciał wstąpić do ich zakonu, ale odradził mu to papież Klemens XIV, błogosławiąc na życie rodzinne. Feliks ożenił się i został ojcem dziesięciorga dzieci. Był mężem stanu, politykiem, współtwórcą Konstytucji 3 Maja, a podczas powstania kościuszkowskiego stał przy boku naczelnika. Za czasów Księstwa Warszawskiego był ministrem sprawiedliwości i przeprowadził wiele pożytecznych reform w dziedzinie sądownictwa oraz założył Szkołę Prawa. Pięciu jego synów służyło w legionach polskich pod Napoleonem. Jedynym cieniem, jaki spoczywa na tej pięknej postaci, jest to, że przyczynił się do likwidacji klasztoru redemptorystów w Warszawie w 1808 roku, czego skutkiem było wypędzenie św. Klemensa i jego towarzyszy z Polski.

    Pan Henryk Łubieński, syn Feliksa a dziadek Bernarda, był czołowym finansistą i przemysłowcem. Finansował powstanie listopadowe, a po jego upadku razem z ministrem Lubeckim poświęcił się sprawie podniesienia gospodarki kraju. Zakładał fabryki, otwierał kopalnie, budował linie kolejowe, założył Bank Polski. Niestety te piękne przedsięwzięcia nie spodobały się władzy carskiej i skończyły się bankructwem, zesłaniem na wygnanie na Syberię i utratą ogromnej na owe czasy fortuny, wartości ok. 6 milionów rubli.

    Od tego momentu ród Łubieńskich podupadł mocno od strony finansowej, ale siłą tradycji miał jeszcze nadal niemałe znaczenie w kraju i za granicą. Pan Henryk po 6 latach wrócił z wygnania, ale nie miał już sił ani ochoty do dalszej działalności gospodarczej. Jego syn Tomasz Łubieński, ojciec Bernarda, był człowiekiem głęboko wierzącym, wykształconym w kolegium jezuickim we Fryburgu Szwajcarskim. Za młodu wahał się z podjęciem decyzji o wstąpieniu do jezuitów. Ojciec zaangażował go w administrację rodowego majątku. Tomasz nie miał jednak szczęścia do interesów i doprowadził właściwie do ruiny resztki odziedziczonej po ojcu fortuny, ale liczną rodzinę wychował w duchu naprawdę polskim i katolickim. Nic więc dziwnego, że patrząc na religijność tej rodziny późniejszy gubernator warszawski Hurko powiedział: „Nazwisko Łubieńskich jest synonimem i sztandarem katolicyzmu w kraju”.

    Największą jednak chlubą rodu Łubieńskich, a zarazem ich darem dla Kościoła i Ojczyzny okazał się późniejszy redemptorysta, o. Bernard. Jego długie życie zamyka się datami 1846-1933. Jego to Opatrzność Boża wybrała za narzędzie sprowadzenia redemptorystów z powrotem do Polski. W kolejnych odcinkach przypatrzymy się nieco bliżej jego życiu i działalności. O. Bernard godzien jest naszej uwagi i z tej racji, że jako sławny misjonarz przez 50 lat przemierzał ziemie polskie wszerz i wzdłuż, umacniając wiarę i krzepiąc ducha naszego narodu. W bieżącym roku przypada 90. rocznica jego błogosławionej śmierci, która nastąpiła w Warszawie 10 września 1933 roku.

    Rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego w 1961 r. w Warszawie

     

    Warto przy okazji zaznaczyć, że proces beatyfikacyjny o. Bernarda na szczeblu diecezjalnym został ukończony jeszcze za życia ks. prymasa Stefana Wyszyńskiego, zaś akta tego procesu zostały przekazane do Rzymu. W 1982 roku dokonano ekshumacji śmiertelnych szczątków o. Łubieńskiego, które spoczywały na cmentarzu wolskim w Warszawie. Przeniesiono je wtedy do kościoła redemptorystów pw. św. Klemensa Hofbauera przy ul. Karolkowej 49, gdzie obecnie znajdują się w marmurowym sarkofagu pod chórem. W marcu 2018 r. papież Franciszek zatwierdził dekret o heroiczności cnót o. Bernarda. W ostatnich latach podejmowane są różne starania, by zapoznać jak najszerzej społeczeństwo polskie z tą piękną postacią, by szerzyć jego kult i prosić Boga, aby wsławił swego sługę cudami, a następnie dekretem Stolicy Apostolskiej wyniósł na ołtarze. O. Bernard Łubieński na pewno zasłużył sobie na takie zaszczytne wyróżnienie. O łaskach otrzymanych za wstawiennictwem o. Bernarda prosimy zawiadomić wicepostulatora sprawy beatyfikacji, pisząc na adres: ul. Karolkowa 49, 01-203 Warszawa, lub zgłaszając je do najbliższego klasztoru redemptorystów.

    Podejmijmy z większym zapałem i z mocną ufnością nasze osobiste i wspólne modlitwy o beatyfikację o. Bernarda prosząc, by on skutecznie wstawiał się u Boga za nami, a dobry Bóg poprzez cud zechciał potwierdzić jego świętość. Albowiem świętych otrzymują te wspólnoty, które chcą mieć świętych.

    opr. o. Stanisław Stańczyk CSsR, o. Sylwester Cabała CSsR

     

    MODLITWA O UPROSZENIE ŁASK ZA PRZYCZYNĄ CZIGODNEGO SŁUGI BOŻEGO O. BERNARDA ŁUBIEŃSKIEGO ORAZ O JEGO BEATYFIKACJĘ

    Boże, który Sługę Twego, Bernarda, obdarzyłeś apostolskim zapałem i mocą ducha w niesieniu krzyża, spraw prosimy, aby ten, który dla prowadzenia ludzi do Królestwa Prawdy i Miłości oddał całe swoje życie, doznawał czci świętych wśród wiernych Twojego Kościoła i był naszym orędownikiem u Ciebie. Udziel nam za jego przyczyną łaski …, której obecnie szczególnie potrzebujemy. Prosimy Cię o to przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

     

    Udostępnij