• Portal Kaznodziejski
    Rekolekcje i wypoczynek – CADR i Scala W górach i nad morzem
    150-lecie ogłoszenia św. Alfonsa Liguori doktorem Kościoła
    Charyzmat i duchowość
  • Menu

    Bł. Maria Celeste Crostarosa – Siostra i Przyjaciółka Misjonarzy Redemptorystów

    „Usiądźmy w cieniu mojego Jezusa – pisze bł. Maria Celeste do św. Alfonsa Marii de Liguoriego – gdyż wiele możemy tam zobaczyć. Przecież całe wieki nie wystarczą, aby przeniknąć tę cudowną głębię, a co dopiero czas naszego ziemskiego życia! Jakże piękny jest Jezus! Myślę, że gdyby odkrył On przed nami coś więcej ze swego piękna, nie moglibyśmy tego znieść”[1].

    Jak bardzo te słowa przypominają odwiedziny Jezusa w domu Jego serdecznych przyjaciół, Marii, Marty i Łazarza. Maria usiadła u stóp Pana (zob. Łk 10, 38–42) i oczami duszy oglądała to, czego ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało (por. 1 Kor 2,9).

    Zapewne jej serce drżało poruszone pięknem Pana, głębią Jego słowa, delikatnością bycia i tajemnicą Jego Osoby. I ona mogłaby wykrzyknąć jak bł. Matka Celeste: „Jakże piękny jest Jezus!”

    Zanim bł. Maria Celeste została nazwana siostrą i przyjaciółką redemptorystów naszych czasów, była taką dla św. Alfonsa de Liguoriego, potem dla św. Gerarda Majelli, który także miał szczęście spotkać ją twarzą w twarz i rozpalać swą misjonarską duszę żarem, który płynął od Marii Celeste. Ci wielcy święci kształtowali historię oraz duchowość początków naszej redemptorystowskiej rodziny.

    Co ich łączyło? Czytając ich pisma i poznając ich życie, z łatwością dostrzegamy, że podobnie brzmiały struny ich wewnętrznej wrażliwości na piękno Boga, na piękno stworzenia, na Jego szaloną miłość do człowieka, a także intensywność ich pragnień, aby jak najpełniej odpowiedzieć na ten bezcenny dar. Spalał ich ogień miłości do Jezusa i pragnienie, aby ten żar zapalać we wszystkich sercach przez Niego odkupionych.

    WIĘCEJ: redemptorystki.pl

    WIĘCEJ: Maria Celeste Crostarosa – duchowość

    Jak wyglądały ich spotkania? Jakimi słowami wyrażali zachwyt Bogiem i w jaki sposób przekazywali sobie nawzajem ten żar miłości (który podczas duchowych rozmów świętych nawet żelazne kraty potrafił wyginać, o czym wspominają świadkowie procesu beatyfikacyjnego Marii Celeste)?

    Wszystko to okrywa święta tajemnica przyjaźni, którą tylko częściowo możemy poznać, wsłuchując się w nieliczne ich listy, które przetrwały do dziś. To w nich, na miarę czystości naszych serc, można dotknąć opowiadanej rzeczywistości.

    W Bożym zamyśle ta przyjaźń okazała się nie tylko ich osobistą duchową przygodą. Już pierwsze spotkanie Marii Celeste z Don Alfonsem miało bowiem w Bożych planach wyraźnie określony kierunek. Bóg potrzebował takich szaleńców, aby dać Kościołowi nową rodzinę zakonną. Każdego z nich kształtował inaczej, ale w każdym rozpalał miłość do Eucharystii, do ludzi, do modlitwy oraz wrażliwość na to, co Boskie i ludzkie, aby potem, gdy przyszedł czas tworzenia Rodziny Najświętszego Odkupiciela, to znaczy zakonu redemptorystek i zgromadzenia redemptorystów, mogli być dla siebie nawzajem światłem i umocnieniem, realizując wielki i piękny Boży zamysł.

    Była to przyjaźń całkowicie poddana świętej woli Bożej. Nadszedł także czas, kiedy nasi założyciele stali się dla siebie nawzajem krzyżem i cierpieniem w poszukiwaniu wierności otrzymanym od Boga zadaniom. Był to czas bólu i milczenia, ale także dojrzewania do spotkania, które po dwunastu latach objawiło na nowo wielki szacunek obojga do siebie[2].

    W liście do sióstr w Scala, z 29 października 1730 roku, św. Alfons pisze: „Byłbym niepocieszony, gdybyście przestały modlić się za mnie […] gdybym się dowiedział, że wystygły wasze modlitwy za mnie”[3]. Nie wystygły modlitwy bł. Marii Celeste ani za życia, ani po jej śmierci, zarówno za życia św. Alfonsa, jak i kolejnych pokoleń redemptorystów. Błogosławiona matka i założycielka zakonu redemptorystek żyje bowiem w naszych wspólnotach, które nieustanną modlitwą i siostrzaną miłością towarzyszą braciom i ojcom redemptorystom, a klasztory sióstr są dla nich gościnną Betanią, w której mogą zatrzymać się i odpocząć w przyjaznym klimacie, u stóp Jezusa.

    Pod koniec swego życia bł. Matka Celeste w „Porannym ofiarowaniu się Trójcy Przenajświętszej”, zapisała następującą modlitwę: Sługom Ewangelii, daj Panie, twojego Ducha i żarliwe serca, daj światu świętych głosicieli, aby pełni Ducha, sercem gorącym i językiem jak błyskawica, dotykali serc wszystkich ludzi”[4]. Jest to piękna modlitwa redemptorystek, która trwa do dziś. Nie zgasiły jej nawet trudne wydarzenia historii, która na dwa wieki usunęła naszą Błogosławioną w cień. Ona jednak, z ciszy zapomnienia, przez swoje córki nadal była „Siostrą i Przyjaciółką Misjonarzy Redemptorystów”, a oni, kształtowani przez ducha modlitwy ich założyciela, zapraszali swoje modlące się siostry tam, gdzie Duch ich posyłał, aby „przez życie kontemplacyjne podtrzymywały apostolat redemptorystów”[5].

    18 czerwca 2016 roku, podczas beatyfikacji Marii Celeste Crostarosa, nie tylko redemptorystki wyśpiewywały Bogu pieśń uwielbienia za wspaniałą Matkę, ale także redemptoryści przez swoją rozradowaną obecność, słowo i długoletnią pracę w procesie kanonizacyjnym, wypowiedzieli wdzięczność wobec Marii Celeste, „Siostry i Przyjaciółki Redemptorystów”. Nasze wspólnoty z radością pielęgnują dziedzictwo Matki Celeste, również w wymiarze modlitwy za jej i naszych Braci i Przyjaciół Redemptorystów, dlatego prośmy za nich jej słowami:

    Sługom Ewangelii, daj Panie, twojego Ducha i żarliwe serca[6], aby dla zbawienia nawet jednej duszy tysiąc razy gotowi byli oddać życie, by spieszyli z ogromną miłością ku potrzebom bliźniego, zarówno tym duchowym, jak i doczesnym, stając się wszystkim dla wszystkich: pocieszając strapionych, usługując chorym, pomagając słabym i współcierpiąc z nimi, pouczając o drodze zbawienia tych, którzy jej nie znają i pociągając grzeszników do pokuty. Niech we wszystko angażują się całą mocą swej duszy, poruszeni duchową siłą, nie dbając o nic innego, jak tylko o chwałę swego umiłowanego Boga.

    Błogosławiona Mario Celeste, Siostro i Przyjaciółko Misjonarzy Redemptorystów, módl się za nami!

    s. Kazimiera Kut OSsR, Bielsko-Biała

    [1] M.C. Crostarosa, Listy, w: Zeszyty krostarozjańskie 4, Bielsko-Biała 2011, s. 54.

    [2] Por. D. Capone, Historia pewnej duszy, Kraków 2005, s. 194.

    [3] Zeszyty krostarozjańskie 4, s. 72.https://www.vaticannews.va/pl.html

    [4] Zeszyty krostarozjańskie 8, Bielsko-Biała 2014, s. 14.

    [5] Konstytucje OSsR, 13.

    [6] Tamże.

    Udostępnij