Gość Gliwicki: Uzupełniamy się w posłudze dla chorych
Gość Gliwicki: Z okazji Światowego Dnia Chorego, we wtorek 11 lutego 2025 r., bp Sławomir Oder odwiedził pacjentów gliwickiej onkologii, gdzie posługę kapelana od lat pełnią redemptoryści, obecnie o. Bogdan Nieć CSsR.

Biskup gliwicki spotkał się dwukrotnie z chorymi przebywającymi na leczeniu w Narodowym Instytucie Onkologii w Gliwicach. W niedzielę odwiedzał pacjentów w salach, przechodząc kolejne oddziały szpitalne, gdzie wszystkim chętnym udzielał sakramentu namaszczenia chorych i spowiadał. Natomiast we wtorek, 11 lutego przewodniczył Mszy św. w ich intencji w kaplicy ośrodka, a wśród koncelebrujących byli m.in. kapelan szpitala o. Bogdan Nieć, redemptorysta, oraz jego współbracia leczący się w instytucie onkologii.
Bp Sławomir Oder w kazaniu stawiał pytania dotyczące niełatwych doświadczeń choroby i cierpienia w życiu człowieka. – W takich sytuacjach, kiedy trudno jest znaleźć słowa, które byłyby odpowiednie, przychodzą mi zawsze w pamięci te, które św. Jan Paweł II wypowiedział wobec swojego bardzo chorego, cierpiącego przyjaciela, księdza Tischnera. Napisał piękny list, w którym nawiązując do doświadczenia Hioba, stwierdził, że wobec niektórych sytuacji lepiej jest uniknąć odpowiedzi na pytanie: „dlaczego?”, a po prostu być. I ja dzisiaj chcę po prostu być z wami. Chcę też wam powiedzieć, że ta moja obecność nie jest rutynową, formalną, zwyczajową – zaznaczył. A odnosząc się do czytanego fragmentu Ewangelii, dodał: – Jezus przypomina w nim, że możemy być najlepsi w wykonywaniu rzeczy formalnych, rytualnych, ale na nic by się one zdały, jeśli nie byłoby miłości.
– Dziękuję za to, że jesteście tutaj, pomimo tego, że doświadczenie ludzkie mogłoby zadać pytanie: „Gdzie jest Bóg? Jeśli tak cierpię, jeśli boli…”. Bardzo wam dziękuję, że jesteście tutaj, dając świadectwo waszej wierze – zwrócił się do pacjentów obecnych w kaplicy.
Przywołując opis stworzenia świata przytoczony w liturgii, zaznaczył, że byłby on niedokończony, niedopełniony, gdyby „to Słowo, którym Bóg stwarzał świat, nie stało się Człowiekiem. Nie przyjęło na siebie naszego człowieczeństwa”.
– Cierpienie, którego doświadcza całe stworzenie byłoby bez sensu, niezrozumiałe, byłoby krzykiem w rozpaczy, gdyby Bóg nie zechciał stać się jednym z nas. Nie zechciał przyjąć naszego człowieczeństwa nie pozornie, na niby, ale prawdziwie, dotykając jego najgłębszych pokładów, także poprzez cierpienie i śmierć. To jest dopiero dopełnienie tego obrazu stworzenia, w Chrystusie, który cierpieniu i śmierci nadał sens. Bo stały się one wyrazem Bożej miłości do człowieka. Uczynił z tego człowieczeństwa, z daru samego siebie na krzyżu znak swojej nieskończonej miłości do każdego z nas. I to jest chyba ta odpowiedź, której Chrystus nam udziela na pytanie: „dlaczego jest ból i cierpienie?”. Niełatwa odpowiedź, ale najgłębsza, nadająca prawdziwie sens tej chwili, którą pewnie tutaj przeżywacie. Wobec której stajemy z pokorą i z miłością – powiedział bp Oder.
Dodał, że to cierpienie wyzwala często w drugim człowieku miłość. I staje się najgłębszym poziomem spotkania między nimi. – Dobro, które wyzwala się w sercu człowieka wobec cierpienia drugiego, to obecność, która nie pyta: „dlaczego?”, ale po prostu jest i z miłością służy. To jest droga do spotkania z drugim człowiekiem. A bardzo często poprzez cierpienie drugiego człowieka do spotkania z samym Bogiem – zaznaczył.
PEŁNA GALERIA ZDJĘĆ: gliwice.gosc.pl
za: gliwice.gosc.pl




























