• Portal Kaznodziejski
    Rekolekcje i wypoczynek – CADR i Scala W górach i nad morzem
    150-lecie ogłoszenia św. Alfonsa Liguori doktorem Kościoła
    Charyzmat i duchowość
  • Menu

    „Będę bliżej Was niż kiedykolwiek wcześniej” – mija rok od śmierci o. bpa Czesława Stanuli CSsR

    SONY DSC

    Rok temu, 14 maja 2020 r., z Brazylii nadeszła do nas smutna wiadomość – zmarł nasz Współbrat, o. bp Czesław Stanula CSsR.  Na misjach – początkowo w Argentynie, a potem w Brazylii – spędził 54 lata i oddał swe życie głosząc Obfite Odkupienie tamtejszym narodom. Został odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski w 2018 r.

    WIĘCEJ: Brazylia: o. bp Czesław Stanula CSsR nie żyje

    WIĘCEJ: Z życia misyjnego – o. bp Czesław Stanula CSsR

    WIĘCEJ: O. bp Czesław Stanula CSsR odznaczony przez Prezydenta RP

    * * *

    W pierwszą rocznicę jego śmierci publikujemy najważniejsze części jego duchowego testamentu z 2009 r. z późniejszymi poprawkami. Materiał został opracowany przez o. Józefa Grzywacza CSsR.

    * * *

    Ave Maria 

    Itabuna, dnia 20 marca 2009 roku 

    Moje polecenia na wypadek nagłego odejścia do Domu Ojca 

    Ja, Ceslau (Czesław) Stanula, redemptorysta, w pełni świadomy swoich czynów sporządziłem i podpisałem niniejszy testament (…).

    Dziękuję Dobremu Bogu za życie oraz za niezliczone łaski zesłane przez Niego podczas mojego istnienia na ziemi. Dziękuję za chrzest, za Eucharystię, za nieustanne przebaczenie poprzez pokutę; dziękuję za powołanie do życia duchowego i zakonnego. Nigdy nie żałowałem trzech zasadniczych i kluczowych rzeczy w swoim życiu: wstąpienia do Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela, decyzji o byciu kapłanem-misjonarzem oraz przyjęcia zaproszenia do opuszczenia Polski i prowadzenia działalności misjonarskiej w Ameryce Łacińskiej, Argentynie, a obecnie – w Brazylii. Z całego serca kocham Zgromadzenie Najświętszego Odkupiciela, jestem dumny z bycia synem św. Alfonsa. Gdyby moje życie rozpoczynało się dziś, podjąłbym te same decyzje. Dziękuję za szczególną łaskę, jaką było wezwanie do współczesnego grona apostołów – do episkopatu. Postrzegam to jako niezasłużony dar otrzymany od Boga, jak zresztą wszelkie inne łaski.

    Pragnę na zawsze pozostać z całego serca wierny Bogu, Kościołowi katolickiemu i przedstawicielowi Chrystusa na ziemi – Ojcu Świętemu. Kocham lud Boży. Przez całe życie starałem się okazywać wszystkim dobroć i wyrozumiałość. Wolałem „grzeszyć” nadmiarem dobroci niż przesadną surowością, choć zawsze pozostawałem wierny Ewangelii, byłem otwarty na wszystkich, lecz potępiałem błąd i grzech. Jeśli nie udało mi się być dobrym, proszę o przebaczenie. Jeśli kogoś uraziłem lub strapiłem za sprawą wybuchowego usposobienia i krótkowzroczności, żałuję i z wielką pokorą proszę o przebaczenie. Nie martwię się o swoje decyzje i czyny. Jeśli zbłądziłem, proszę Boga i bliźnich o przebaczenie.

    Pokochałem diecezję Floresta (w Brazylii – dop. red.), pierwszą, jaką w swojej dobroci powierzył mi Ojciec Święty, papież Jan Paweł II, a za jego pośrednictwem – sam Jezus Chrystus. Na tyle, na ile pozwalały mi własne ograniczenia, starałem się otoczyć wszystkich opieką. Dążyłem do bycia „głosem wołającego na pustyni”, który pomimo pochopnego usposobienia nie spodziewa się natychmiastowych owoców, lecz czeka, aż otrzyma owoc od Boga. Kochałem wszystkich diecezjan, a w szczególności mieszkańców Floresty, z którymi współdzieliłem codzienność przez osiem lat.

    Kocham diecezję Itabuna, drugie biskupstwo powierzone mi przez Ojca Świętego dnia 26 października 1997 roku. Kocham całe biskupstwo i wszystkie składające się na nie parafie. Starałem się oddawać wszystkim bez reszty. Pracowałem, dopóki starczyło mi sił, nie zważając na porę. Próbowałem zająć się wszystkimi i nie kazać nikomu czekać w kolejce. Zawsze dawałem pierwszeństwo duchownym. Dla każdego znajdzie się miejsce w moim sercu. Starałem się zbudować to, co konieczne, aby dysponować fizyczną przestrzenią na potrzeby ewangelizacji. Nikomu nie jestem nic winien, nie mam rachunków do wyrównania, nie licząc miłości bliźniego.

    Gdyby w niebie istniała tęsknota, odczuwałbym ją, i to bardzo, wobec wszystkich. Jednakże jej tam nie doświadczę, ponieważ znajdę się bliżej Was niż kiedykolwiek wcześniej, wstawiając się u Boga za każdego, a w szczególności za tych, którym najbardziej potrzebna jest Boża pomoc.

    Nie posiadam dóbr materialnych. Zawsze byłem duchownym. To, co mam lub miałem, należy do diecezji lub do Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela w Wiceprowincji Bahia, której byłem założycielem wraz z moimi współbraćmi w latach 1972-1973.

    Zawsze uwielbiałem swoich krewnych, braci i siostry. Będę wiecznie pamiętał o nich, o całej rodzinie. Kochałem ich z całego serca. Dziękuję Bogu za to, że dał mi tak dobrych rodziców oraz równie troskliwe rodzeństwo. Wielbię Pana za tylu dobrych ludzi, których napotkałem, tyle par, z którymi spędzałem wspólnie czas. Dziękuję wszystkim za okazywane mi wsparcie i wyrozumiałość, a szczególnie świadkom sakry biskupiej. Chwała Bogu za wszystko.

    Dziękuję podległym mi duchownym za okazywaną mi cierpliwość oraz szczerą gotowość do współpracy. Dziękuję Wam. Bądźcie nadal oddani ludowi i zjednoczeni z biskupem. Niech Bóg ma Was w opiece. (…)

    Kocham wszystkich i pozdrawiam wszystkich w Chrystusie i Maryi. Do zobaczenia w życiu wiecznym, gdy zjednoczy nas Bóg!

    Uwaga. Niniejszy testament przeczytałem i przemyślałem w trakcie Wielkiego Postu w 2009, 2011 i 2016 roku. Potwierdzam to, co napisałem.

    Uwaga. Niniejszy testament przeczytałem i przemyślałem teraz jako emerytowany biskup Itabuny. Nie mam nic do dodania poza serdecznymi podziękowaniami dla Wiceprowincji Redemptorystów w stanie Bahia, której wspólnota przyjęła mnie po niemalże trzydziestu latach posługi na rzecz katolickiego Kościoła powszechnego w diecezjach Floresta i Itabuna.

    Salvador, Wielki Tydzień, 2017 rok 

    Dom Ceslau Stanula CSsR, biskup Itabuny

     

    Udostępnij