• Portal Kaznodziejski
    XXV Kapituła Generalna
    Matka Boża Nieustającej Pomocy
  • Menu

    Doświadczyłem wspólnoty! – Dni Otwartych Drzwi w seminarium

    imgp3491Dni Otwartych Drzwi w WSD Redemptorystów w Tuchowie (24-25 września 2016 r.) były dla mnie nowym, odświeżającym wiarę doświadczeniem. Za zaproszenie pozostaję szczerze wdzięczny o. Arturowi Prusiowi CSsR, dzięki jego pamięci i życzliwości wykonałem ten krok i przyjechałem do redemptorystów, by choć na kilka dni odejść od codziennych problemów i doświadczyć obecności Boga i wspólnoty z ludźmi, którzy wraz ze mną mieszkali pod jednym dachem.

    WIĘCEJ: WSD Tuchów: Dni Otwartych Drzwi

    WIĘCEJ: Terminy „Ferii z Redemptorystami” 2017

    Do klasztoru przyjechałem już w piątek po południu, przed rozpoczęciem Dni Otwartych. W całym domu było tylko kilku takich jak ja gości, nie było charakterystycznego dla podobnych
    wydarzeń tłumu, wszędzie panował wręcz przygnębiający spokój, jak w pustelni. Dopiero na kolacji zapoznałem się z klerykami. Ich zaangażowanie i uśmiech, z którym poświęcali czas mnie i innym gościom, jest dla mnie jednym z najważniejszych wspomnień całego wyjazdu. Po otrzymaniu kluczy do pokoju (bardzo zadbanego), wraz z kilkoma kolegami z Opola spędziliśmy wieczór w sali wspólnej, w tzw. „Piwnicach”, gdzie, co bardzo ważne, cały czas siedział z nami jeden z ojców, lub kleryków, rozmawiał, wysłuchiwał, czy nawet pograł w karty. Niestety, obowiązki co chwila zmuszały ich do opuszczenia nas, ale zgrabnie wymieniali się między sobą by nas nie zostawiać. Kładąc się spać wiedziałem, że jestem wśród swoich, pod jednym dachem z Bogiem i Jego dziećmi, a moimi braćmi.

    Następny dzień zaczął się od najazdu rzeszy młodych do Tuchowa. Łącznie było nas ponad siedemdziesięciu, a wszyscy tryskający energią. Po śniadaniu udaliśmy się na pierwszą konferencję połączoną z modlitwą. Głosił ją o. Paweł Zyskowski CSsR, który także następnego dnia skierował do nas swe słowo. Mówił m.in o potrzebie znalezienia w życiu pasji jako elementu pozwalającego na samorozwój i integrację z drugim człowiekiem, a całość oparł o świadectwo swojego życia. Następnym ważnym punktem programu była Msza święta odprawiona w kaplicy seminarium. Przewodniczył jej o. rektor Maciej Sadowski, on też wygłosił do nas kazanie, które opisałbym jednym słowem: Ojcowskie. Z każdą chwilą czułem się w Tuchowie coraz lepiej, bo przyznam, że na początku odczuwałem niepokój przed nieznanym. Niewiarygodne było to, że wszyscy mieszkańcy domu zakonnego zwracali się do mnie tak, jakby mnie znali i kochali od zawsze!

    Nie sposób opisać wszystkich punktów programu, o których warto by wspomnieć. Ojcowie wraz z klerykami zorganizowali dla nas turniej piłkarski, prezentację o letnich aktywnościach kleryków ze świadectwami włącznie, a w tak pięknie odprawionych modlitwach brewiarzowych nie uczestniczyłem jeszcze nigdy w życiu. I pomimo tego, że drugiej nocy w naszym małym, jednoosobowym pokoiku spały trzy osoby więcej niż było łóżek, nikogo to nie obchodziło, bo czuliśmy się wspólnotą. Myślę, że byłby z nas niezły rocznik w seminarium.

    Na koniec składam podziękowania na ręce ojców powołaniowców: o. Artura Prusia CSsR i o. Witolda Barana CSsR, głównych koordynatorów tych dni, oraz dla wszystkich kleryków, za pomoc,
    obecność, słowo i za to, że po powrocie do domu zatęskniłem za przepełnionym obecnością Ducha Świętego Tuchowem.

    Jakub Ciepły, Kraków

    Artykuł ukazał się „Rodzinie Odkupiciela”, biuletynie WSD Redemptorystów w Tuchowie, nr 3(76)/2016, s. 31.-32.

    WIĘCEJ: Duszpasterstwo Powołań Redemptorystów

    WIĘCEJ: WSD Redemptorystów w Tuchowie