• Rekolekcje i wypoczynek – CADR i Scala W górach i nad morzem
    Portal Kaznodziejski
    Lectio divina na każdy dzień Wydawnictwo Homo Dei
    Kult Matki Bożej Nieustającej Pomocy, Płyta CD z pieśniami do MBNP
  • Menu

    Św. Gerard Majella – brat i ojciec ubogich

    W litanii do świętego Gerarda Majelli znajduje się wezwanie: Święty Gerardzie, troskliwy ojcze ubogich, módl się za nami. Do niego właśnie nawiązuje motto plakatu jubileuszowego na marzec 2026 roku: „brat i ojciec ubogich”. Znajdujemy na nim również następującą myśl Gerarda: „Biedny jest ten, kto pokłada ufność w świecie a nie w Bogu”. Wskazuje ona na źródło troski Gerarda o ludzi ubogich, którzy pomocy poszukiwali w Bogu, ufając, że pośle On do nich konkretnych ludzi, którzy przyniosą odpowiedź na ich potrzeby.

    Zaufanie do Pana Boga i wrażliwość brata Gerarda na miłość bliźniego pobudzały go do zainteresowania się potrzebami ludzi prostych i biednych. W swoich postanowieniach napisał: „Kiedy zauważę, że ktoś czegoś bardzo potrzebuje, zostawię natychmiast wszystko, aby mu pomóc”. Pełna gotowości i hojności solidarność ze wszystkimi potrzebującymi jest ważnym rysem jego duchowości. Słusznie się uważa, iż została ona ułatwiona jego pochodzeniem z ubogiej rodziny, ponieważ od dzieciństwa musiał mierzyć się z tysiącem problemów codziennego życia. Ale dla Gerarda solidarność z ubogimi jest jednak w pierwszym rzędzie wyrazem wierności Chrystusowi Odkupicielowi i Jego wyborowi dzielenia się z nami.

    Miłość do potrzebujących przemieniała się w cudowne wydarzenia, kiedy chodziło o wyjście ku ubogim. Pamięć ludowa zanotowała szczególnie to, co działo się podczas ostrej zimy 1755 roku. Znaczące jest tutaj świadectwo przełożonego wspólnoty w Materdomini ojca Caione: „Z powodu skrajnego głodu, spowodowanego silnymi mrozami, gromadziło się przy naszej furcie każdego rana ponad 120 biednych ludzi. Nie sposób opisać, z jak wielką miłością przyjmował ich Gerard, spiesząc z pomocą w ich biedzie. Stawał się wszystkim dla wszystkich, pocieszał ich zwykłymi słowami o niebie, pouczał o sprawach wiary, prowadził z nimi pobożne rozmowy i na koniec rozdawał im jałmużnę, odsyłając ich jako podwójnie umocnionych. A ponieważ tamtej zimy mieliśmy wielki mróz, starał się ogrzać tych biedaczków przy ogniu, który specjalnie, za pozwoleniem przełożonego, rozpalał i stawiał na dwóch trzech rusztach blisko drzwi kościoła i w samej sieni. Mimo, że tłum był zbyt wielki, nikt nie odchodził bez jałmużny, ani zawiedziony”.

    WIĘCEJ: Brat zatroskany o zbawienie każdego człowieka

    Święty Gerard jest przedstawiany najczęściej jako rozdający biednym chleb, mąkę i zboże. W dokumentacji jego procesu kanonizacyjnego znajdujemy niekończącą się kronikę opowiadającą o chlebie rozdawanym przy klasztornej furcie, o spichlerzach cudownie napełnianych zbożem, o obietnicy przyszłych, dobrych zbiorów. Mówi się również o tym, że Gerard rozdawał pożywienie ubogim nie oglądając się na potrzeby braci w klasztorze. Wobec protestów przełożonego wspólnoty, Gerard odpowiadał wezwaniem Bożej Opatrzności, która uzupełniała na nowo zapasy konieczne dla wspólnoty. „Powszechnie się mówiło, że Pan rozmnażał chleb… w rękach Gerarda, bo tak wiele osób przybywało, a nikt nie odchodził niepocieszony”.

    Prawdziwa miłość wyraża się w gestach i słowach, wychodząc od potrzeb drugiego człowieka. Jest wierna sposobowi, w jaki Chrystus wyszedł ku człowiekowi; wciela się w konkretną sytuację potrzeby brata, aby dać odpowiedź, która naprawdę będzie pomocą. Dlatego prawdziwa miłość jest rzeczywiście pełna szczerego szacunku. Pomimo swej zwykłej spontaniczności, Gerard stara się unikać wszystkiego, co dawałoby posmak popisywania się czy teatru; wie dobrze, że biedni są – jak zwykło się mówić – „ubogimi Jezusa Chrystusa”. Ta troskliwa i pełna szacunku miłość tak mocno charakteryzuje jego życie, że ojciec Caione przypisuje mu „naturalną skłonność ku biednym”, podkreślając, że był „serdeczny dla wszystkich a zwłaszcza dla biednych, którym okazywał szczególną czułość”. Okazywał ją zwłaszcza, gdy ktoś starał się wykorzystać sytuację ludzi potrzebujących w złych celach. Świadkowie w procesie kanonizacyjnym podkreślają, że Gerard poruszony „nadmierną miłością we wspomaganiu wszystkich biedaczków Jezusa Chrystusa”, był szczególnie czuły na niepocieszone wdowy i smutne stare panny, „które bardzo łatwo mogły stracić skarb swojej skromności”.

    WIĘCEJ: Nowenna do św. Gerarda, patrona dobrej spowiedzi

    Nie zapominał też o licznych problemach i potrzebach codziennego życia. Jest wiele listów, które pisał po to, by zebrać posag konieczny dla biednych dziewcząt, aby mogły wstąpić do klasztoru. Nie wstydził się prosić o pomoc tych, którzy mogli przyłożyć do tego swą rękę.

    Czynienie drugiemu miejsca w swoim życiu, przyjmowanie go, wchodzenie z nim w głęboką komunię to cechy duchowości gerardiańskiej, które zarysowują się mocno w jego listach. Niestety, w przeszłości nie zawsze były one odpowiednio podkreślane. Dziś okazują się szczególnie inspirujące. Wydaje się, że wystarczyłoby przywołać niektóre wyrażenia z ostatniego listu świętego Gerarda, skierowanego z łoża śmierci do młodej dziewczyny Izabelli Salvadore:

    „Moja najdroższa siostro w Jezusie Chrystusie, tylko Bóg wie, jak się czuję. A jednak Pan pozwala mi, abym pisał do Ciebie własnoręcznie; przez to możesz pojąć, jak Bóg Cię kocha. O ileż bardziej będzie Cię kochał, jeżeli uczynisz wszystko, o co Cię prosiłem. Moja droga córko, nie jesteś w stanie wyobrazić sobie, jak bardzo kocham Cię w Bogu i jak bardzo pragnę Twojego wiecznego zbawienia, ponieważ błogosławiony Bóg zechciał, abym w sposób szczególny zauważył Twoją osobę. Ale wiedz, błogosławiona córko, że moje uczucie jest wolne od światowych pragnień. Jest to miłość przemieniona w Bogu. Powtarzam Ci więc, że kocham Cię w Bogu, a nie poza Nim; jeżeli moje uczucie chociaż odrobinę istniałoby poza Bogiem, to byłbym łotrem z piekła rodem. Tak, jak kocham ciebie, tak też miłuję wszystkie stworzenia, które kochają Boga”.

    WIĘCEJ: Brat opiekujący się matkami i dziećmi

    Postawa świętego Gerarda wobec ludzi ubogich to przykład autentycznego miłosierdzia i pomocy chrześcijańskiej, która swe źródło ma w zawierzeniu Bogu i jest odpowiedzią na konkretne potrzeby drugiego człowieka.

    Modlitwa

    O Panie, nasz Ojcze, Ty powołałeś Twego sługę Gerarda na apostoła miłości wobec braci, ustanowiłeś go pocieszycielem strapionych i orędownikiem niosącym otuchę. Udziel nam otwartości na zrozumienie potrzeb innych ludzi, odwagi we wspomaganiu ubogich, miłości w przyjmowaniu odrzuconych, umiejętności rozpoznawania we wszystkich oblicza Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

    Tekst opracował: o. Sylwester Cabała CSsR

    Plakat: o. Andrzej Kowalski CSsR

    Udostępnij