Rekolekcje „tylko dla przyszłych księży” czy powołaniowe?

Przełom stycznia i lutego to czas ferii dla kilku województw, w tym czasie, w dniach 29 stycznia – 2 lutego 2018 r. na lubaszowską „Górę Tabor” zjechało 26 młodych, by wziąć udział w rekolekcjach powołaniowych z redemptorystami.
Uczestnicy byli z Podkarpacia, Śląska, okolic Lublina a także z dalekiej północy: Elbląga i Braniewa. Przez rekolekcyjne dni przeprowadził nas o. Tomasz Mikołajczyk CSsR – duszpasterz z Gliwic. Tematem rekolekcji była walka Dawida z Goliatem. O. Tomasz przypomniał nam, że każdy jest jak Dawid i ma w swoim życiu Goliata, któremu trzeba stawić czoła, aby go pokonać potrzebujemy kamieni, jakie miał z sobą Dawid, a są nimi dla nas: modlitwa, post, spowiedź, Eucharystia i Słowo Boże. Konferencje, choć nie krótkie i obfite w słowo na pewno zostaną w pamięci uczestników i będą drogowskazami na życie dla młodych.
W czasie wolnym, pomimo nie najlepszej pogody, kilku śmiałkom udało się zdobyć Brzankę, a w czwartek wszyscy udaliśmy się na pielgrzymkę do Tuchowa do Sanktuarium na uroczyste nieszpory z racji Dnia Życia Konsekrowanego i mieliśmy okazję poznać wiele zgromadzeń zakonnych.
Dziękujemy o. Tomaszowi za przeprowadzenie nas przez te dni rekolekcji i wszystkim młodym uczestnikom za udział w nich i zapraszamy na kolejne spotkania z redemptorystami. Więcej można przeczytać i zobaczyć na stronie Duszpasterstwa Powołań Redemptorystów.
o. Witold Baran CSsR, o. Artur Pruś CSsR
* * *
„Jeśli pojedziesz na rekolekcje powołaniowe to na pewno zostaniesz księdzem”. Z takim przekonaniem spotkałem się już kilkakrotnie. Tymczasem jest to kompletna nieprawda i stwierdzam to jako doświadczony uczestnik, bowiem na rekolekcjach powołaniowych byłem już osiem razy. Nazwa nie brzmi „rekolekcje tylko dla przyszłych księży”, ale „rekolekcje powołaniowe”, bo Pan Bóg powołuje nas nie tylko do kapłaństwa, ale również do małżeństwa, czy samotności oraz przede wszystkim do MIŁOŚCI.
To szczególny czas, kiedy młody mężczyzna zostawia wszystko i wyjeżdża na te kilka dni, aby spotkać się z Żywym Bogiem. Można wtedy spojrzeć na swoje życie i zastanowić się: co chcę w życiu robić ? Jakie studia czy szkołę średnią wybrać ? Co mogę poprawić w swoim życiu ? Niesamowitą sprawą jest również obecność ojców z Duszpastertwa Powołań Redemptorystów, braci nowicjuszy oraz chłopaków z różnych stron Polski, którzy są w podobnym wieku, mają podobne problemy i zainteresowania. Wszyscy oni tworzą wspaniałą, otwartą, pełną radości wspólnotę.
Uważam, że najtrudniej zrobić pierwszy krok, zaryzykować i przyjechać. Zwłaszcza jeżeli Twoim kolegom niezbyt podoba się ten pomysł i w okolicy nie ma nikogo, kto chciałby pojechać. Ja gorąco polecam Ci spróbować, w końcu to tylko pięć dni.
Kuba
Pełna galeria zdjęć: plus.google.com/u/0/collection/8PYDLF











































