Święty Gerard Majella – brat niezachwianej wiary
„Do umiłowania Boga konieczna jest wiara, kto nie ma wiary, temu brak Boga” – to myśl św. Gerarda Majelli, która została wybrana na sierpniowy plakat w ramach Roku Jubileuszowego z okazji 300-lecia urodzin świętego brata redemptorysty. Zobaczmy więc, jaka była jego wiara i na czym ją opierał.

Nie sposób zrozumieć duchowości świętego brata Gerarda bez odniesienia się do jego bliskiej i zażyłej relacji z Bogiem, którego nazywał „najświętszym i umiłowanym”. Była ona oparta na zaufaniu i żywej wierze, o której tak pisze do siostry karmelitanki Marii od Jezusa: „Kto nie ma wiary, temu brakuje Boga. Ja podjąłem już decyzję, by żyć i umierać zanurzony w świętej wierze. Wiara jest dla mnie życiem, a życie jest wiarą. O Boże! Któż chciałby żyć bez świętej wiary? Chciałbym zawsze wołać i to tak, aby mnie słyszał cały świat: Niech żyje nasza święta wiara w naszego umiłowanego Boga! Tylko Bóg zasługuje na to, by Go kochać”.
WIĘCEJ: Strona poświęcona świętemu Gerardowi Majelli
Gerard miał świadomość, że pielęgnowanie żywej wiary jest drogą prowadzącą ku zbawieniu, do którego chciał doprowadzić jak najwięcej ludzi. Wyraził to w słowach: „Czyż nie jest wielki ten Bóg, który wszystkim rządzi i na wszystko ma wpływ? (…) Czy może jest inny, lepszy sposób postępowania, abyśmy osiągnęli zbawienie wieczne?”
Bóg jest mu zawsze bliski i kochany ze wszystkich sił. Jest bezcennym skarbem i prawdziwym sensem jego życia. Jest przyjacielem, którego obecność czyni życie pięknym i napełnia je miłością. W rezultacie związek z Bogiem staje się dla niego relacją dającą wypełnienie, radość i bezpieczeństwo; relacją, w której człowiek „rozkoszuje się” Bogiem. Gerard jest szczęśliwy, gdy odczuwa Jego opiekę i prowadzącą go Bożą rękę. Umiłowany Bóg jest miłującą obecnością, która sprawia, iż możliwa staje się jeszcze większa wolność wewnętrzna i wzrost w wierze poprzez poszerzanie horyzontów ducha.
WIĘCEJ: Św. Gerard – brat ufający Bogu
Chociaż nie odbył studiów teologicznych, Gerard był tak zanurzony w Bożej miłości, iż wielu nie dorównywało mu w rozważaniu tajemnic wiary, które potrafił bardzo głęboko wyjaśniać. W swoich listach dzielił się tą duchową mądrością otrzymaną od Boga: „Czy kiedykolwiek świat zaspokoił człowiecze serce? W Jezusie Chrystusie znajduje się doskonałe szczęście, doskonały pokój, każde zaspokojenie i każde dobro”.
Zawsze chciał być blisko Jezusa, upodobniając się do Niego w posłuszeństwie, gdyż to ono przyniosło nam życie wieczne. Modlił się o rozwój swej żywej wiary przed Najświętszym Sakramentem, kontemplując miłość objawioną w Chrystusowej ofierze. Dzięki swej stałej zażyłości z Chrystusem potrafił spokojnie przyjmować spadające nań ciosy i gorliwie wypełniać swoje codzienne zadania.
Z tą samą jasnością umysłu i serca podchodził do pragnień innych osób, które motywowane żywą wiarą chciały powierzyć się całkowicie Bogu. Dzieląc się swoim doświadczeniem i dobrymi radami pomagał im podjąć taką drogę.
We wrześniu 1755 roku, na miesiąc przed śmiercią, w ciężkiej, bolesnej chorobie Gerard napisał swój ostatni list skierowany do młodej kobiety Izabelli Salvadore, która odczuwała w sobie pragnienie radykalnego poświęcenia się Bogu. Pisał do niej, zapewniając, że „piękną jest rzeczą należeć całkowicie do Boga”. Słowa te były podyktowane szczerą i głęboką miłością, która jest odbiciem miłości Bożej: „możesz przez to pojąć, jak bardzo Bóg cię kocha”.
W tych słowach wypowiedział się prawdziwy Gerard w swoim całkowitym oddaniu Bogu wszystkiego, zawsze z Bogiem i dla Boga. Było to konsekwencją programu zawartego wcześniej w „Regulaminie”, który kształtował całe jego życie: „Kochać nade wszystko Boga. Być zawsze zjednoczonym z Bogiem. Czynić wszystko dla Boga. Kochać wszystko ze względu na Niego. Zgadzać się zawsze z Jego świętą wolą. Wiele cierpieć dla Boga”.
WIĘCEJ: Św. Gerard – moim zadaniem jest pełnić wolę Bożą
Ojciec Caione, przełożony i biograf świętego Gerarda, określił ten list jako „ostatni wielki list świętego”. Oto inny jego fragment: „Córko moja, nie ma nic tak wielkiego, jak miłować wyłącznie Boga i nic poza Nim. Dlatego proszę cię, odrzuć wszelkie namiętności i światowe przywiązania, a zjednocz się i zwiąż cała z Bogiem. Jakże piękną rzeczą jest należeć całkowicie do Niego. Wiedzą o tym wszystkie błogosławione i szczęśliwe dusze, które tego doświadczają; spróbuj i Ty, a potem mi o tym opowiesz”.
Modlitwa
Święty Gerardzie, który z miłości do Boga nie szukałeś i nie pragnąłeś niczego prócz chwały Bożej, wyproś nam tę łaskę, abyśmy za twoim przykładem stali się prawdziwie wiernymi miłośnikami naszego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. Przybądź nam na pomoc, gdyż pragniemy gorliwiej pracować nad własnym uświęceniem. Żywimy mocną nadzieję, że wyprosisz nam u Boskiego Odkupiciela te łaski, które są nam najbardziej do zbawienia potrzebne. Amen.
*****
Tekst opracował: o. Sylwester Cabała CSsR
Plakat: o. Andrzej Kowalski CSsR





























