• Rekolekcje i wypoczynek – CADR i Scala W górach i nad morzem
    Portal Kaznodziejski
    Lectio divina na każdy dzień Wydawnictwo Homo Dei
    Kult Matki Bożej Nieustającej Pomocy, Płyta CD z pieśniami do MBNP
  • Menu

    Redemptorysta wśród ofiar prześladowania wietnamskich katolików

    Redemptoryści wietnamscy wystosowali list protestacyjny do władz komunistycznych  Hanoi. Żądają w nim zaprzestania prześladowań i medialnej kampanii oszczerstw w związku z wydarzeniami w parafii Dong Chiem. Zakonnicy wzywają również władze w Hanoi, by zrezygnowały z zamknięcia dostępu do parafii Dong Chiem i prób zastraszania społeczności katolickiej. Apelują o uwolnienie osób niewinnie uwięzionych, wszczęcia dochodzenia i procesu karnego wobec sprawców ataku na delegację katolików a zwłaszcza okrutnego pobicia br Nguyen Van Tanga. Protestują też przeciw niszczeniu i profanacji symboli wiary chrześcijańskiej.

    Redemptoryści przypominają okoliczności, w jakich ubrani po cywilnemu funkcjonariusze zaatakowali 20 stycznia br grupę kapłanów i wiernych, którzy chcieli udać się do parafii Dong Chiem. Tajniacy brutalnie pobili i poranili wiele osób, między innymi pobili do nieprzytomności ich współbrata, który trafił do szpitala.

    Wydarzenia te łączą się z innymi aktami prześladowań chrześcijan, przypadkami niszczenia przedmiotów i symboli religijnych oraz nasilającą się kampanią przemocy i nienawiści w stosunku do Kościoła katolickiego. Skierowana jest ona przede wszystkim wobec arcybiskupa Hanoi, Josepha Ngo Quang Kieta. Wierni wietnamskiej stolicy obawiają się także ataków rządowych bojówek na kościoły.

    (na podstawie wiadomości agencyjnych: Viet Catholic News, Asia News, KAI; zdjęcie pochodzi ze strony www.vietcatholic.net i przedstawia br. Antonioniego Nguyen Van Tanga tuż po brutalnym pobiciu).

     

     

     

                                                               ***

     

    Publikacje prasowe o prześladowaniach wobec katolików w Wietnamie z ostatniego czasu

     

    Policja skatowała redemptorystę
    Nasz Dziennik, 2010-01-22

    Wietnamska policja zaatakowała kapłanów i zakonników udających się do Dong Chiem. Skatowała do nieprzytomności redemptorystę br. Antoniego Nguyena Van Tanga. Cały teren parafii jest oblężony przez komunistyczne służby bezpieczeństwa od czasu wysadzenia monumentalnego krzyża na miejscowym cmentarzu i spacyfikowania parafian, którzy próbowali do tego nie dopuścić. Represje z każdym dniem się nasilają. Na wietnamskie władze konieczny jest międzynarodowy nacisk.

    Ze względu na nieustanne akty przemocy i zastraszania, których dopuszczają się władze wobec katolików w parafii Dong Chiem, w środę udała się tam delegacja księży i zakonników z dekanatu Hanoi. Jak podała agencja VietCatholic New, kapłani zostali zatrzymani przez siły policyjne przy moście Xay w odległości 500 m od Dong Chiem. Tam też doszło do napaści. Kilku policjantów szczególnie brutalnie zaatakowało br. Antoniego Nguyena Van Tanga oraz osobę świecką. Mężczyzna został ranny, natomiast zakonnik został dosłownie skatowany. Zadano mu silne ciosy w głowę, w wyniku czego stracił przytomność.
    Z uwagi na krwawe prześladowania archidiecezja Hanoi zaapelowała do wszystkich katolików, by gorliwie modlili się za kapłanów i parafian z Dong Chiem, a w szczególności za tych, którzy zostali aresztowani lub pobici. Wezwała też władze, by w Wietnamie jak najprędzej zaczęto respektować prawa człowieka.
    – Wobec wydarzeń w Wietnamie chciałbym zaapelować o aktywność, pisanie listów, e-maili, o telefony do ambasady, bo najgorszą rzeczą jest nasza bierność – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”
    o. Kazimierz Piotrowski CSsR, przewodniczący Sekretariatu Misji Zagranicznych Redemptorystów. – Musimy bardzo wyraźnie pokazać światu, że problem istnieje. Tamtejsze władze komunistyczne sytuację w kraju przedstawiają światu w ten sposób, że wszystko od strony prawa działa u nich w porządku – dodaje.
    Tymczasem interpelację poselską w sprawie prześladowań w Wietnamie złożył w Parlamencie Europejskim Konrad Szymański, europoseł PiS. Podkreśla w niej, że wydarzenia w Wietnamie ukazują problem łamania podstawowych praw człowieka w tym kraju, przede wszystkim wolności wyznania i przynależności religijnej, a także prawa do posiadania własności. „Czy Komisja Europejska zamierza podjąć jakieś działania w tej sprawie? W szczególności, czy Komisja zamierza wystosować notę lub opublikować démarche w tym i w podobnych wypadkach? W jaki sposób Komisja weźmie pod uwagę opisany problem w swojej polityce zewnętrznej wobec Wietnamu?” – pyta Szymański. O konieczności takich działań przekonany jest ks. Waldemar Cisło z organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie. – My trochę stosujemy zasadę milczenia owiec. A przecież jako ludzie wierzący mamy media, mamy możliwość oddziaływania przez naszych polityków, choćby przez Parlament Europejski – podkreśla.

    Miejscowa ludność rozpoznała napastników, którzy zaatakowali kapłanów. Byli nimi policjanci ze śródmieścia Hanoi. Parafia w Dong Chiem od 20 stycznia została całkowicie odcięta od świata i pozostaje oblężona przez policyjne punkty kontrolne broniące wstępu komukolwiek z zewnątrz.
    Archidiecezja Hanoi potępiła prześladowania katolików w Don Chiem i napaść na księży i zakonników. W wydanym oświadczeniu kurii czytamy m.in.: „Setki policjantów jednostek specjalnych, oddziały paramilitarne i funkcjonariusze nieumundurowani zostali rozmieszczeni w terenie, aby zabarykadować i zamknąć wszystkie przejścia do i z parafii. Ponadto ks. Nguyen Van Huu – proboszcz, i ks. Nguyen Van Lien – jego wikariusz, są nieustannie wzywani i przesłuchiwani przez policję, a parafianie bici i zbiorowo aresztowani”.
    W oświadczeniu wymieniono także 16 nazwisk aresztowanych osób, z których część była zatrzymana w drodze na miejscowe targowisko, inni zostali ujęci w swoich domach, a małe dzieci, które sprzeciwiały się aresztowaniu rodziców, zostały brutalnie pobite. Policyjne działania zakłóciły spokojne życie ubogiej rolniczej wioski Dong Chiem. Podczas gdy mężczyźni przebywają z dala od domów, zdobywając środki do życia, w wiosce mieszkają głównie ludzie starzy, kobiety i dzieci. To oni są obecnie ofiarami nieustannej nagonki propagandowej.
    – Możemy sobie jako opinia światowa zrobić rachunek sumienia i przyznać, że za mało działamy. Mała czy żadna reakcja na to, co się dzieje w Wietnamie, rozzuchwala tylko komunistów i odbierana jest jako zachęta do dalszych represji – podkreśla, komentując wydarzenia w Wietnamie, ks. Waldemar Cisło z organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Uważa, że chrześcijanie powinni podjąć działania na forum publicznym. – Jeśli na poziomie rządowym nic się nie będzie działo, nie będzie nacisków, to dalej będzie to odbierane przez prześladowców chrześcijan jako przyzwolenie – podkreśla ks. Cisło, dodając, że nie wolno nam zapomnieć także o modlitwie za cierpiących w Wietnamie.


    Małgorzata Pabis

     

     

                                                                       ***

    Z o. Peterem Nguyenem Van Khai, wietnamskim redemptorystą, rozmawia Łukasz Sianożęcki

     

    Nasz Dziennik, 2010-01-21

     

    Jak obecnie wygląda sytuacja w parafii Dong Chiem, gdzie wysadzono krzyż i pobito wiernych?
    – Czasem trudno się dowiedzieć, co się tam dzieje, choć jestem w kontakcie telefonicznym z ojcami tam pracującymi. Nie mogę pojechać tam osobiście, ponieważ policja blokuje wszystkie drogi dojazdowe do wioski. Ponadto, w ostatnim czasie ja sam także stałem się obiektem fałszywych oskarżeń i oczerniania ze strony rządowych mediów.

    Jaki jest los pięciu parafian zatrzymanych w związku ze wzniesieniem bambusowego krzyża w miejsce zburzonego betonowego?
    – Aresztowani to pięciu bardzo biednych farmerów, którzy są ponadto nosicielami wirusa HIV. Władze zwabiły ich do swojego biura obietnicą otoczenia opieką medyczną i socjalną w związku z ich chorobą, a potem aresztowały. Na komisariacie domagano się od nich, aby podpisali przyznanie się do zniszczenia bambusowego krzyża, choć wówczas jeszcze on stał. Kiedy odmówili złożenia takich zeznań, wypuszczono ich. Kilka dni temu jednak znów ich zatrzymano, wywieziono z wioski i los tych ludzi pozostaje obecnie nieznany. Tego samego dnia w późnych godzinach wieczornych zniszczono także nowy, bambusowy krzyż. Postawiony u jego stóp ołtarz oraz święte obrazy wrzucono do rzeki.

    Czy kwestia własności ziemi w Wietnamie jest wciąż nierozstrzygnięta?
    – Prawo ziemskie w Wietnamie jest całkowicie niezgodne z trendami rozwojowymi kraju. Jest to prawo wsteczne. Przede wszystkim nie uznaje ono pojęcia własności prywatnej. Zgodnie z takim prawem Kościół nie może kupować, sprzedawać ani nawet dzierżawić ziemi. Jesteś Polakiem, więc swobodnie możesz przyjechać do Wietnamu, wziąć ziemię w dzierżawę i np. otworzyć fabrykę albo szkołę… a wietnamskie wspólnoty religijne nie mogą tego robić. Jednym słowem, rodzimi wierzący są we własnej ojczyźnie znacznie gorzej traktowani niż jakikolwiek przybysz.

    Biskupi wielokrotnie apelowali do władz o rozmowy i ostateczne rozwiązanie tych kwestii…
    – Władze kościelne starają się od czasu do czasu przemawiać do rządu, jednakże rząd w ogóle ich nie słucha. Komuniści są zawsze butnymi dyktatorami. Nie zamierzają za cudzą radą niczego zmieniać ani regulować, nawet jeśli wiedzą, że robią źle. W Dong Chiem nie jest to jedynie kwestia własności ziemi. Tu chodzi także o krańcowo ważną sprawę – walkę ateistycznego rządu ze wszystkim, co jest związane z Kościołem katolickim. Władze chcą pokazać katolikom, że będą na wszelkie sposoby dążyć do pognębienia ich religii, np. poprzez niszczenie symboli religijnych.

    Dziękuję za rozmowę.

     

     

                                                                     ***

     

    Wcześniejsze publikacje można znaleźć na stronach internetowych Radia Maryja i Naszego Dziennika:

     

    Komuniści każą sobie płacić za prześladowania (Nasz Dziennik, 2010-01-21) >>

     

    Władze zaprzeczają faktom (Nasz Dziennik, 2010-01-18) >>

     

    Reżim tuczy się kosztem Kościoła (Nasz Dziennik, 2010-01-13) >>

     
     
    Komuniści wysadzili krzyż (Nasz Dziennik, 2010-01-10) >>
     
    To świętokradczy i nieludzki atak (Nasz Dziennik, 2010-01-10) >>
     
    Męczeński początek roku dla chrześcijan (Nasz Dziennik, 2010-01-08) >>
     
    Oszczercza kampania przeciw redemptorystom (Nasz Dziennik, 2010-01-04) >>
     

    Krzyżują chrześcijan, a świat milczy (Nasz Dziennik, 2009-12-13) >>

    Udostępnij