• Media, wydawnictwa, drukarnia
    Portal Kaznodziejski
    Matka Boża Nieustającej Pomocy
  • Menu

    Tysiące kilometrów z Maryją do Jezusa – rekolekcje ZM „Wschód” lato 2017

    „Przez Maryję do Jezusa” – takie hasło przyświecało w 2017 r. rekolekcjom Zespołu Misyjnego „Wschód”, które minionego lata przeprowadził na terenie trzech państw: Ukrainy, Białorusi i Litwy.

    Tematyka rekolekcji nawiązywała do fatimskich objawień. Podjęcie tej tematyki nie było podyktowane jedynie pragnieniem uczczenia okrągłej setnej rocznicy objawień. Trzeba bowiem pamiętać, iż w Fatimie Maryja spoglądała na wschód, mówiła m.in. o potrzebie nawrócenia się Rosji. Nie mogliśmy więc w fatimskim roku nie podjąć i nie zawieść orędzia fatimskiego właśnie tam, gdzie tak boleśnie doświadczono skutków odejścia od Boga.

    Podczas tegorocznych rekolekcji mówiliśmy dzieciom i młodzieży o Bożej miłości, o godności, ale i o grzeszności człowieka, o potrzebie nawrócenia, o pośrednictwie Maryi. Te wielkie prawdy wiary staraliśmy się przekazać przystępnym językiem i w interesującej formie. Wydaje się, że dzieci wiele zrozumiały, ufamy, że wiele z tego zostanie w ich sercach na przyszłość. Szczególną pamiątką tych rekolekcji były np. małe różańce, które dzieci same wykonały z przygotowanych przez nas materiałów. Być może w ten sposób ta modlitwa stanie się im jeszcze bliższa.

    Strona internetowa: zmwschod.redemptor.pl

    Każdy dzień miał w centrum Eucharystię, z homilią skierowaną do młodych uczestników. Oczywiście – katecheza prowadzona przez animatorów Zespołu, bardzo urozmaicona, z elementami zabawy, prac ręcznych, śpiewów przeplatana modlitwą. Każdego dnia były zabawy na świeżym powietrzu i sport, również pod okiem i kierownictwem animatorów. W wielu miejscach cała grupa uczestnicząca w rekolekcjach wyruszała w mini pielgrzymkę do pobliskiego miejsca szczególnego kultu. Ta wielość wydarzeń i emocji z nimi związanych sprawiała, że szybko nawiązały się serdeczne więzi między animatorami i dziećmi.

    Rekolekcje angażowały niemal całe parafie, które na czele z miejscowymi proboszczami troszczyły się o zakwaterowanie animatorów, o wyżywienie uczestników oraz o wiele innych spraw ważnych dla dobrego przebiegu tych dni. Pragnę szczególnie podkreślić wielkie zaangażowanie miejscowych duszpasterzy, którzy zaprosili nasz Zespół. Koordynowali całość zaangażowania parafian, na różne sposoby okazywali animatorom swą wielką wdzięczność, dodając na pożegnanie zaproszenie do powrotu w przyszłym roku.

    Jak bardzo był to pracowity czas dla członków Zespołu Misyjnego „Wschód”, niech powie kilka liczb. Jak w roku ubiegłym tak i teraz Zespół przeprowadził 8 serii rekolekcji – łączny czas trwania rekolekcyjnych wyjazdów wynosił bez mała 60 dni. Zaangażowanych było 33 animatorów świeckich, 14 braci kleryków z tuchowskiego seminarium, 1 siostra zakonna i 6 kapłanów redemptorystów, o których za chwilę. Tegoroczne rekolekcje objęły około 500 dzieci. Pracowaliśmy w trzech krajach: na Ukrainie (Borysław – parafia redemptorystów, Błozew – nowe miejsce, Strzelczyska i Krysowice – rekolekcje połączone dla obu parafii, Złoczów); na Białorusi (Widze, Szumilino i Grodno – parafia redemptorystów) oraz na Litwie (Soleczniki Małe). Animatorzy przejechali łącznie około 7500 km. Całe to przedsięwzięcie, zarówno duchowe, jak i materialne i logistyczne, byłoby niemożliwe bez wielkiego zaangażowania wszystkich członków Zespołu, którym z całego serca za to dziękuję – za wysiłek podjęty nie tylko latem, ale także podczas poprzedzających je miesięcy przygotowań. A już wtedy działo się wiele. W wielu szkołach naszego kraju zorganizowaliśmy zbiórki materiałów przydatnych podczas letniej ewangelizacji, przeprowadziliśmy niedziele misyjne na terenie całej Polski, animatorzy przygotowali konspekty katechez, wielu z nich zaangażowało się w mozolne segregowanie i pakowanie zebranych rzeczy. A i tak o wielu sprawach wie sam jeden Pan Bóg.

    Fanpage ZM Wschód na Facebooku

    Całe to przedsięwzięcie, zarówno duchowe, jak i materialne i logistyczne, byłoby niemożliwe bez wielkiego zaangażowania wszystkich członków Zespołu, którym z całego serca za to dziękuję – za wysiłek podjęty nie tylko latem, ale także podczas poprzedzających je miesięcy przygotowań. A już wtedy działo się wiele. W wielu szkołach naszego kraju zorganizowaliśmy zbiórki materiałów przydatnych podczas letniej ewangelizacji, przeprowadziliśmy niedziele misyjne na terenie całej Polski, animatorzy przygotowali konspekty katechez, wielu z nich zaangażowało się w mozolne segregowanie i pakowanie zebranych rzeczy. A i tak o wielu sprawach wie sam jeden Pan Bóg.

    Szczególnie dziękuję współbraciom kapłanom, którzy towarzyszyli poszczególnym grupom. To wielka łaska, iż tego roku towarzyszyli oni każdej wyjeżdżającej na wschód grupie. Obecność kapłana w ekipie sprawia, rekolekcje nabierają innego klimatu i większego spokoju, o czym animatorzy mówili jednogłośnie. Na misyjne wschodnie szlaki wyruszyli: o. Andrzej Kiełbasa, o. Bogusław Nawracaj, o. Łukasz Baran, o. Michał Wielgus, o. Edward Petelczyc i niżej podpisany. Ogromnie dziękuję im za wielkie misjonarskie serce. Niech Wam Współbracia Bóg wynagrodzi i błogosławi. Szczególne wyraz wdzięczności kieruje pod adresem współbraci z Grodna, którzy podjęli się towarzyszenia aż trzem seriom rekolekcji na Białorusi.

    Ten rok pokazał aktualność charyzmatu Zespołu Misyjnego „Wschód”. Wciąż wiele jest serc, które czekają na Ewangelię, wiele jest zaproszeń ze wschodu, wiele jest ludzkiej dobroci i hojności serca. Animatorzy imponują ofiarnością i gorliwością, pragnąc wraz z redemptorystami głosić wszystkim obfite Odkupienie. Bogu, dawcy wszelkiego powołania w Kościele, niech będą dzięki.

    o. Witold Hetnar CSsR, Toruń

    Zespół Misyjny WSCHÓD, ul. Wysoka 1, 33-170 Tuchów, tel. 014 / 632-72-00, zmwschod@redemptor.pl

    Kilka świadectw animatorów:

    Jestem pod wrażeniem współpracy wszystkich członków naszej grupy. W codziennym życiu, w naszych miejscach pracy, bywa różnie, a ten rekolekcyjny czas był dla mnie wspaniałym świadectwem tworzenia prawdziwej wspólnoty.

    Bardzo dziękuję też za świadectwa Braci odnośnie ich powołania (o co zapytałyśmy któregoś z kolei wieczoru w prywatnej rozmowie). Pierwszy raz miałam też styczność z mniejszością polską i myślę, że są to ludzie, którym trzeba pomagać w taki czy inny sposób (duchowo i materialnie). Rekolekcje są dla tych dzieci szczególnym czasem, z utęsknieniem na nie czekają. Jak widzimy taką biedę, to doceniamy, to co mamy. Nie będę już narzekała na polskie drogi.

    Agnieszka

    Nasze życie składa się z różnych wydarzeń, sytuacji, które nadają mu barw, przemieniają nasze serca. Tak właśnie się czuję. Dzieci i cały ten czas rekolekcji „pokolorowały” kolejny fragment mojego serca… Podczas pierwszej wspólnej Mszy, w czasie czerpania ze Źródła, czułam, jak wypełnia mnie uczucie Miłości do tych dzieci. Nie umiem tego nawet opisać. Dobrze było też samemu poczuć się jak dziecko i na przykład słuchać, z otwartymi z wrażenia ustami, kazań ojca Witka.

    Bardzo dziękuję również za ekipę, od której mogłam się tak wiele uczyć, za ich świadectwo życia w bliskości Boga. Za wspólną radość, poczucie humoru. Każdy z nas wnosił coś innego do naszej pracy, dzięki czemu tworzyliśmy całość. Mój – jak to nazwałam – „chrzest” w Zespole będę wspominać bardzo długo.

    Myśl i pragnienie, z którymi kończę rekolekcje, to modlitwa za dzieci, ich serca, marzenia, dzieciństwo i przyszłość oraz za ich rodziny… Bardzo tego potrzebują… Zamykam oczy widzę ich twarze i pamiętam każde z imienia. Oddaje je Jezusowi, bo ta historia się nie kończy, ich życie i ich sprawy są dla Boga ważne przez 365 dni w roku.

    Dorota

    Szczęść Boże! Kościół dzisiaj wspominał św. Alfonsa Marii Liguori, założyciela redemptorystów! Czytając o tym niezwykłym świętym człowieku, zrozumiałam skąd u braci ten misyjny zapał wiary, chęć dawania siebie innym, właśnie od młodych lat!! Macie super założyciela! On się wstawia za Wami u Pana Boga, Który błogosławi każde wasze dzieło!!!

    Jadąc na rekolekcje, nie do końca rozumiałam co robię, z kim jadę, nie znałam żadnej osoby! A kiedy zobaczyłam, ile dzieci stoi pod kościołem w Strzelczyskach, to od razu myśli, a co ja z nimi będę robić? Jak sobie poradzę? Dopiero, kiedy stanęłam w trzeci dzień rekolekcji na środku i powiedziałam do nich parę zdań o Jezusie, wtedy uświadomiłam sobie, gdzie jestem, po co tam jestem i co robię!!! Miałam świetną Ekipę! A te Bracia-klerycy dają niesamowite świadectwo swoim zachowaniem, przykładem życia zakonnego wśród osób świeckich!!! JESTEM SZCZESLIWA, że mogę być członkiem Zespołu Misyjnego! Że mogę dzielić się swoja wiara ze swoimi rodakami!!!!

    Natalia

    Udostępnij