Przełożony Prowincji: św. Gerard przychodzi z pomocą, a spotkanie z nim to umocnienie wiary
Chcielibyśmy jako redemptoryści, aby św. Gerard przyszedł z pomocą wiernym znajdującym się w różnych trudnych sytuacjach życiowych oraz by to spotkanie z nim stało się okazją do pogłębienia czy umocnienia wiary, do umocnienia rodzin w miłości i służbie, by ożywiła się troska o dar życia w Polsce – mówił o. Dariusz Paszyński CSsR, przełożony Prowincji Warszawskiej Redemptorystów, w rozmowie z red. Katarzyną Cegielską z „Naszego Dziennika”.

Red. Katarzyna Cegielska: Dziś na Jasnej Górze zainaugurowane zostanie niezwykłe wydarzenie – peregrynacja w Polsce relikwii św. Gerarda Majelli (1726-1755), redemptorysty. Co takiego sprawiło, że ten skromny brat zakonny, który żył tylko 29 lat, jest jednym z najpopularniejszych świętych we Włoszech?
O. Dariusz Paszyński CSsR: To jednocześnie łatwe i trudne pytanie. Święty Gerard Majella znany jest powszechnie z cudów, które działy się za jego przyczyną. Dokonywał niesamowitych rzeczy już za życia, a potem po śmierci pomagał poszczególnym ludziom, rodzinom. Są setki tysięcy świadectw o tych niezwykłych cudach, a one ciągle się dokonują. Tą skutecznością św. Gerard przyciąga do siebie ludzi i to jest jeden z motywów, który sprawił, że zorganizowaliśmy tę peregrynację i że go wzywamy, tak jak brzmi hasło nawiedzenia: „Gerardzie, przyjdź!”.
Nawet ten motyw nie jest najważniejszy. Najistotniejsze jest, że on swoją postawą pokazuje nam, jak przeżyć swoje życie, by było spełnione, dobrze zrealizowane, a jeśli jest dobrze realizowane, to dzięki łasce Bożej mogą dziać się cuda. Święty Gerard jest cudotwórcą nie dlatego, że tak od razu otrzymał dar od Boga, tylko dlatego, że okazał się dyspozycyjny, znalazł klucz, odpowiedź na pytanie, jak żyć, by łaska Boża przez niego działała i dokonywała wielkich rzeczy.
Co skłoniło zgromadzenie do zorganizowania peregrynacji w Polsce?
– Najważniejszym motywem tej peregrynacji, którą rozpoczynamy na Jasnej Górze, jest pragnienie, by nauczyć się od św. Gerarda tego, co najważniejsze w życiu. Następnie – dzięki jego postawie, jaką my też możemy przyjmować, naśladując go (oczywiście, nie kopiując, bo każdy ma swoją drogę, swoje powołanie) – mieć pokój w sercu i też dokonywać wielkich Bożych dzieł. Myślę, że to są dwa motywy nawiedzania sanktuarium św. Gerarda i zapraszania go, tak jak my teraz to robimy w Polsce.
Święty Gerard pierwszy raz peregrynuje poza granicami Włoch?
– Z tego, co mówią nasi włoscy współbracia, wynika, że św. Gerard po raz pierwszy w takiej formie wyrusza poza granicę Włoch, więc jest to rzeczywiście wielkie wydarzenie dla nas, ale też dla samych Włochów, bo uświadamiają sobie, że św. Gerard jest kochany nie tylko u nich, że jest nie tylko ich patronem, ale jest także czczony w innych krajach świata, m.in. w Polsce.
Na marginesie dodam, że skoro św. Gerard Majella jako obywatel Włoch będzie peregrynował po Polsce, to zwróciliśmy się do ambasady włoskiej, aby objęła patronatem to wydarzenie, i bardzo chętnie wyraziła zgodę.
Dlaczego peregrynacja rozpoczyna się na Jasnej Górze?
– Przez tak wiele wieków Polacy umacniali swoją wiarę i odnajdywali ją u stóp Jasnogórskiej Pani. Święty Gerard przybywa do Matki Bożej, by się Jej pokłonić i pomóc tę wiarę ożywiać swoim przykładem, życiem, o którym w czasie peregrynacji zapewne będzie można wiele usłyszeć. Na pewno to będzie piękny moment spotkania Matki Bożej i św. Gerarda, który był Jej wielkim czcicielem.
Na Jasnej Górze św. Gerard, rozpoczynając peregrynację, pokłoni się przed cudownym obrazem Matki Bożej Częstochowskiej. Jest to bardzo wymowny znak i symbol, ponieważ Maryja nazywana jest Królową Polski nie z inicjatywy Polaka. Matka Boża prosiła na początku XVII wieku Włocha z okolic Neapolu, jezuitę o. Giulio Mancinellego, który wędrował niegdyś do króla polskiego, żeby poprosić o to, by Maryja była nazywana Królową Polski. Teraz Włoch spod Neapolu niejako powtórzy tę podróż, pokłoni się przed Królową Polski.
Święty Gerard odwiedzi wszystkie placówki redemptorystów w Polsce i tam też można udawać się na spotkania z nim?
– Tak, tych miejsc jest 26, ale będzie też w kilku innych ośrodkach, które nie są bezpośrednio związane z obecnością redemptorystów, m.in. w Łasinie w diecezji toruńskiej. W każdym miejscu będą sprawowane nabożeństwa albo w czasie triduów, albo jednego dnia, albo rekolekcje, w zależności od sytuacji, w jakiej się znajduje dane miejsce – czy to parafia, czy kościół bez parafii, czy to środowiska ewangelizacyjne, czy duszpasterskie.
Zwróciliśmy się do księży biskupów z prośbą o komunikat do diecezjan, by zachęcili wiernych i poinformowali, gdzie mogą spotkać się ze św. Gerardem na terenie diecezji lub w pobliżu. Zapraszamy na to spotkanie wszystkich, którzy chcą spotkać się ze św. Gerardem, powierzyć mu swoje sprawy i umocnić się na drodze wiary. Zachęcam do tego także wszystkich Czytelników „Naszego Dziennika”.
Jakie ma Ojciec oczekiwania wobec tej peregrynacji?
– Chcielibyśmy jako redemptoryści, aby św. Gerard przyszedł z pomocą wiernym znajdującym się w różnych trudnych sytuacjach życiowych oraz by to spotkanie z nim stało się okazją do pogłębienia czy umocnienia wiary, do umocnienia rodzin w miłości i służbie, by ożywiła się troska o dar życia w Polsce. Wiemy, w jakich czasach żyjemy, a św. Gerard jest patronem matek oczekujących narodzin dziecka, a także rodzin, które starają się o poczęcie, które zderzyły się z problemem bezpłodności. Szerzej patrząc, święty był właśnie tym, który bronił życia. Myślę, że jego wstawiennictwo w dziele obrony życia, które jest tak bardzo potrzebne w naszej Ojczyźnie, również jest oczekiwane. O to się modlimy.
Ważna jest także sprawa pojednania z Bogiem, bo św. Gerard jest patronem dobrej spowiedzi. Chcielibyśmy, aby wielu ludzi, którzy może sakrament pojednania zostawili gdzieś na boku albo zapomnieli o nim, do niego powróciło. Święty Gerard miał zmysł szukania ludzi zagubionych i trafiania prosto do ich serc, przełamywania różnych barier, więc jest też takie oczekiwanie.
Czego Ojciec życzyłby sobie w kontekście zgromadzenia i współbraci Prowincji Warszawskiej Redemptorystów?
– Chciałbym, by pomógł nam, redemptorystom, osobom konsekrowanym, odnowić ducha zakonnego. On jest pięknym wzorem osoby konsekrowanej stosującej te środki, które pomagają żyć po zakonnemu. To jest pełnienie woli Boga każdego dnia, posłuszeństwo, pokora, gorliwość apostolska.
Mam przekonanie, że owoce peregrynacji pozytywnie nas zaskoczą. Święty Gerard Majella, jeśli tylko spotka się z naszym otwartym sercem, zaskoczy nas, a mówiąc dokładniej – Pan Bóg, który przez jego wstawiennictwo będzie okazywał wiele łask. Jestem w podniosłym nastroju i razem z moimi współbraćmi z radością oczekujemy na jego przybycie, bo przez cztery miesiące peregrynacji będą działy się wielkie rzeczy. I w czasie nawiedzenia, i po nim będziemy zbierać owoce.
Dziękuję za rozmowę.
Katarzyna Cegielska/Nasz Dziennik; za radiomaryja.pl
Relikwie św. Gerarda w Polsce
28.10 – Jasna Góra, powitanie relikwii św. Gerarda podczas Apelu Jasnogórskiego 29-31.10 – Toruń: parafia św. Józefa 1-2.11 – Łasin: klasztor Sióstr Karmelitanek Bosych 3-5.11 – Gdynia: parafia Matki Bożej Nieustającej Pomocy 6-8.11 – Elbląg: parafia Matki Bożej Królowej Polski 9-11.11 – Braniewo: parafia Podwyższenia Krzyża Świętego 12-13.11 – Warszawa: kościół rektoralny pw. św. Benona 13-15.11 – Warszawa: parafia św. Klemensa Hofbauera 16-18.11 – Zamość: Kościół rektoralny św. Mikołaja 19-20.11 – Lublin: dom zakonny redemptorystów 20-22.11 – Łódź: parafia św. Marka Ewangelisty 27-29.11 – Piotrków Trybunalski: parafia Najświętszego Serca Jezusowego 30.11 – 2.12 – Skarżysko-Kamienna: parafia Matki Bożej Nieustającej Pomocy
Więcej informacji dostępnych jest na stronie internetowej dedykowanej temu wydarzeniu gerard.redemptor.pl.


























