• Rekolekcje i wypoczynek – CADR i Scala W górach i nad morzem
    Portal Kaznodziejski
    Lectio divina na każdy dzień Wydawnictwo Homo Dei
    Kult Matki Bożej Nieustającej Pomocy, Płyta CD z pieśniami do MBNP
  • Menu

    List O. Prowincjała na święto św. Klemensa Hofbauera

    List O. Prowincjała do Współbraci z okazji święta św. Klemensa M. Hofbauera (fragmenty)

    Drodzy Współbracia!

     Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia uświadamia nam, że tym, czego każdy człowiek najbardziej potrzebuje, jest Miłość Boga. Najwspanialszym jej przejawem jest Miłosierdzie.

    Boga można pokochać z różnych przyczyn, każdy ma swoją drogę. Doświadczyć miłosierdzia, to spotkać Boga, który zawsze gotów jest przebaczyć i dalej żyć z tym przekonaniem, że jest Ktoś, kto we mnie wierzy. Odkąd istnieje Zgromadzenie Redemptorystów, takiego Boga głosimy i takiego miłosierdzia sami doznajemy – stąd czerpiemy przekonanie, siłę i wiarygodność dla naszych słów.

    W naszej przygodzie z Bogiem zwracamy oczy także na drugiego człowieka, który – jak każdy z nas – jest grzesznikiem, więc potrzebuje tego doświadczenia, które pomaga żyć. Prowadzi to do odkrycia, że nasze otwarte serca mają stać się żywymi Bramami Miłosierdzia, „gdzie każdy «wchodzący» będzie mógł doświadczyć miłości Boga, który pociesza, przebacza i daje nadzieję” (MV 3).

    Św. Klemens,

    którego dzisiaj uroczyście wspominamy, jest przykładem żywej Bramy Miłosierdzia. Jest on wzorem misjonarza, który kocha Boga i prawdziwie kocha człowieka. Głosi Boga żywego, nie idee czy moralitety. Żyje Bogiem – żyje w Nim i dla Niego. Jemu ufa wśród niepowodzeń, w sytuacjach – po ludzku – przegranych. Takie zawierzenie jest najlepszą terapią na pogubione myśli, poranione uczucia, zniewolenia. Ale potrzeba tu wolności, by prawdziwie przylgnąć i pozwolić się prowadzić.

    Jest wierny Bogu.

    Św. Klemens nie głosi Boga wymyślonego na potrzebę chwili, który stanie po „jego stronie”, potwierdzi jego poglądy. Iluż ludziom Bóg dziś kojarzy się z podbojem, odrzuceniem, braniem odwetu… Religia, podparta takim obrazem Boga przymusza do wiary, w imię Boga sięga po terror, zaprowadza podziały i odrzuca człowieka. By nie brnąć w takim pogubieniu, trzeba nieustannie czerpać z prawdziwego Źródła Bożej Miłości.

    01 - Gagliardi G., S. ClementeŚw. Klemens powiada: „działalność apostolską łączymy z życiem kontemplatywnym. Nasze życie zewnętrzne staramy się zapalać Ogniem i Duchem Bożym. Bez namaszczenia Duchem Świętym zgrzytają wozy pracowników apostolskich”. Zaś od swoich współbraci wymaga, aby obok prawości obyczajów oraz gorliwości o chwałę Bożą i zbawienie dusz zatroskani byli o zachowanie modlitwy i obserwancji zakonnej.

    Sensem życia zakonnego jest dla św. Klemensa apostolat, nieustanna misja, ciągła troska o spotykanych ludzi, aby pokochali Boga. Program dnia i plan życia wspólnotowego wyznacza właśnie misja, której się oddaje. Struktura zatem nie jest celem samym w sobie, ale środkiem pomagającym jak najlepiej wypełnić misję. Podejmuje przeróżne inicjatywy, aby wszechstronnie pomóc człowiekowi. Ożywiony żarliwością o Dom Pański, nie przeraża się na widok przeciwności, z których czerpie nową zachętę do tym gorliwszej pracy. Zabiega także i o to, aby ci, którzy pokochali Boga, wytrwali w tej miłości. Mówi: „tam gdzie pasterz nie może przeszkodzić wilkowi napadać na stado, psy winny szczekaniem pobudzać owce do czujności i wilka odstraszać”. Godnym uwagi jest świadectwo, które Pius VI wygłasza po wysłuchaniu relacji nuncjusza apostolskiego kardynała F. M. Saluzzo o misji nieustannej redemptorystów w Warszawie. Papież miał wówczas się wyrazić: „żarliwość ich Założyciela dostała się im w udziale”.

    Drodzy Współbracia!

    (…) Trwając wraz z Wami w radości i dziękczynieniu za wielki dar życia i dzieła św. Klemensa Hofbauera, pragnę powtórzyć wobec Was słowa, które O. Generał Antonio de Paola skierował do św. Klemensa w liście z 1788 roku, u początku jego misji redemptorystów w Warszawie:

    „Gratuluję rozmachu pracy, którą podjęliście. (…) Żniwo jest wielkie, lecz robotników mało; nie traćcie jednak otuchy. Podejmijcie zadanie, jakie powierza Wam Jezus Chrystus. Bóg dla którego pracujecie, udzieli Wam upragnionej nagrody”.

    W Chrystusie Odkupicielu

    o. Janusz Sok CSsR, Prowincjał

    Warszawa, 14 marca 2016 r.

    Udostępnij