• Rekolekcje i wypoczynek – CADR i Scala W górach i nad morzem
    Portal Kaznodziejski
    Lectio divina na każdy dzień Wydawnictwo Homo Dei
    Kult Matki Bożej Nieustającej Pomocy, Płyta CD z pieśniami do MBNP
  • Menu

    NOWOŚĆ: Zaciekawiony Bogiem i człowiekiem. O. prof. Marian Nalepa CSsR (1936-2019)

    Ukazała się książka ks. Krzysztofa Nalepy poświęcona postaci jego wujka, redemptorysty, śp. o. Mariana Nalepy: „Zaciekawiony Bogiem i człowiekiem. O. prof. Marian Nalepa CSsR (1936-2019)”.

    Egzemplarz książki wydanej nakładem autora zainteresowani mogą otrzymać, kontaktując się z Sekretariatem Prowincji Warszawskiej Redemptorystów: ul. Piesza 1, 00-230 Warszawa, e-mail: sekretariat@redemptor.pl

    WIĘCEJ: Zmarł o. Marian Nalepa CSsR

    Ze słowa wstępnego przełożonego Prowincji, o. Dariusza Paszyńskiego CSsR:

    O zmarłym w 2019 roku o. Marianie Nalepie, naszym współbracie, można by napisać, że ukończył studia, a następnie był wykładowcą akademickim czy wychowawcą alumnów w seminarium duchownym. Można by napisać, że mieszkał w Lublinie, Rzymie, Tuchowie, Zamościu, Bardzie czy Głogowie, gdzie zmarł. I na tym kończy się zazwyczaj życiorys współbrata, którego dopiero po śmierci zaczynamy poznawać.

    Ks. Krzysztof Nalepa, krewny śp. o. Mariana, podjął się tego niełatwego wyzwania, by korzystając z różnych źródeł, przybliżyć nam postać naszego zmarłego współbrata. Dzięki tejże publikacji poznajemy śp. o. Mariana jako kleryka, kapłana, wykładowcę, przyjaciela.

    Dowiadujemy się, jak widzieli go ci, którzy przebywali z nim na co dzień, doświadczając jego życzliwości, otwartości, ale pewnie i trudności, bo nikt z nas nie jest przecież od nich wolny.

    W imieniu redemptorystów pragnę wyrazić wdzięczność za zebranie i opracowanie tego materiału, za przygotowanie tej publikacji, dzięki której śp. o. Marian Nalepa staje się nam na nowo bliski. choć nie ma go już pośród nas. Niech postać o. Mariana, jego dokonania naukowe, a także życie kapłańskie i zakonne będzie dla nas wszystkich inspiracją i skłania do troski o nasze redemptorystowskie powołanie.

    * * *

    Wprowadzenie do książki – fragmenty

    Bohaterem niniejszej książki jest o. prof. Marian Nalepa (1936-2019), redemptorysta, brat mego taty, czyli stryj, ale w domu rodzinnym zwracaliśmy się do niego „Wujku”. To był nasz „Wujek Marian”. Kiedy we wrześniu 2019 r. uczestniczyłem w jego pogrzebie w Głogowie, przyszła mi myśl, żeby utrwalić o nim pamięć, gdyż pozostały różne materiały, dokumenty i fotografie. Rodził się pomysł opracowania jego życia, aby zachować od zapomnienia tę piekną postać kapłana, zakonnika i naukowca.

    Zwracając się do Prowincjała Redemptorystów o. Dariusza Paszyńskiego o udostepnienie materiałów z archiwum zakonnego o moim Wujku napisałem, że był on najbardziej znanym i światowym członkiem rodziny. W odpowiedzi o. Paszyński potwierdził to oraz podkreślił, że „również dla naszej rodziny zakonnej był postacią niezwykle ważną, bardzo cenioną”’. Dziękuję Ojcu Prowincjałowi za udostepnienie materiałów, które wykorzystałem w tej pracy. Wszystkie są odnotowane na końcu tego opracowania. Dziękuję także za napisanie słowa wstępnego. (…)

    W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX w. wyjazd za granicę do pracy naukowej robił wrażenie. W ogóle w tamtym czasie każdy wyjazd, nawet pielgrzymkowy, krótki, był wielkim wydarzeniem w życiu konkretnej osoby, również kapłana. W krajach bloku socjalistycznego wyjazdy zagraniczne były rzadkością. Z naszej rodziny nikt nie wyjeżdżał, bo takich możliwości po prostu nie było. (…)

    Rozdziały niniejszego opracowania mają określoną tematykę, oprócz wiadomości biograficznych i osiągnięć ukazują różne pola działalności i zaangażowania o. Mariana. Chcę zaznaczyć, że takie spojrzenie na osobę o. Mariana jest związane z moim postrzeganiem jego życia. Dlatego można by wydobyć jeszcze inne obszary jego aktywności. Podkreślam, że w tych opisanych nie jest oddana cała rzeczywistość. Życie o. Mariana to poszczególne dni, obowiązki, spotkania z ludźmi, praca naukowa, duszpasterstwo, towarzyszenie studentom, rekolekcje, wsparcie dla sióstr zakonnych, twórczość, miłość do zgromadzenia i do rodziny itd. Trudno oddać w poszczególnych rozdziałach całe jego zaangażowanie, bo to nie diariusz jego życia. Ale właśnie poszczególne rozdziały ukazują drogi, którymi kroczył, więc otwierają naszą wyobraźnię i serce na całe jego życie. Są impulsem do uświadomienia sobie wartości jego życia.

    Jeszcze kilka zdań o moich spotkaniach z Wujkiem. Nabrały one pewnej głębi, kiedy wstąpiłem do seminarium duchownego. W pierwszych latach. zawłaszcza kiedy jego pobyty w Polsce pokrywały się z moimi wakacjami czy feriami, to dochodziło do spotkań. Niezależnie od tego cały czas byliśmy z sobą w kontakcie korespondencyjnym. Więź między nami trwała. Na obłóczyny przysłał mi koszulę kapłańską, koloratkę do sutanny, a przed święceniami kapłańskimi pewną ilość obrazków do wykorzystania. Gdy już przyjechał na stałe do Polski i zamieszkał w Zamościu pamiętam, że w wakacje wybraliśmy się tam z rodzinnego Tarnowa w odwiedziny. Był na moich prymicjach w Katedrze tarnowskiej i wygłosił kazanie, mimo, iż to był świeży czas po wypadku, jakiego doznał w Zamościu. Telefonował do mnie z okazji świąt czy imienin. Ale zawsze pisał. (…)

    Jak opisać o. Mariana Nalepę? Był człowiekiem rozważnym, bardzo dokładnym. Sumienny w pracy. Miał czas dla swych studentów i w ogóle dla ludzi. Nie okazywał zniecierpliwienia. Dzielił się swą mądrością. Zakorzeniony w swoje zgromadzenie zakonne redemptorystów. Znał dzieła św. Alfonsa Liguoriego. Bardzo wrażliwy, interesował się i ciekawił Bogiem i człowiekiem. Rozmodlony, często mówił o Matce Bożej, wskazując na jej macierzyństwo wobec ludzi. Był wierny ludziom. Podczas pobytów w Polsce odwiedzał nie tylko całą rodzinę, ale także biskupa tarnowskiego Jerzego Ablewicza, rektora seminarium, innych kapłanów, profesorów czy swoich przyjaciół. Słusznie powiedział o nim na pogrzebie prowincjał o. Janusz Sok, że szła za nim sława profesora, kogoś wielkiego i zacnego, z którym o bzdurach się nie rozmawia. Każde wspomnienie o nim mówi właśnie o jego pracowitości, sumienności, wrażliwości. W centrum jego zainteresowań naukowych była problematyka chrześcijańskiej wiary osobowej i indyferentyzmu religijnego. Wujek był bardzo ludzki i lubił żartować. Miał ciekawy styl bycia. Wiele dobrych treści przekazywał pisząc listy. Bardzo otwarty, zwłaszcza na poszukiwania studentów. Do wykładów dobrze przygotowany i bardzo rzeczowy. Miał wielkie i dobre serce. Wiele innych jego cech będzie można wydobyć z lektury tego opracowania.

    Niniejsza książka ma dwie części. W pierwszej zaprezentowana jest jego biografia z różnymi akcentami działalności. W drugiej umieściłem wspomnienia o nim, o które poprosiłem kapłanów, którzy byli studentami Wujka. Odpowiedzieli na moją prośbę: ks. prał. dr hab. Jan Wolski z Łodzi, ks. dr hab. Jan Kalniuk MS, profesor UPJPII w Krakowie, o. dr Jerzy Kraj OFM, Dyrektor Centrum Informacyjnego w Jerozolimie. Dołączyłem jeszcze do tego zbioru wspomnienie siostry o. Mariana – Józefy oraz biskupa Pawła Sochy z Gorzowa Wielkopolskiego, który razem z Wujkiem studiował przed laty na KUL-u. Ponadto zamieściłem homilię prowincjała o. dr. Janusza Soka wygłoszoną na pogrzebie oraz nadesłane listy na pogrzeb: Generała Redemptorystów i Prezesa Akademii Alfonsjańskiej z Rzymu. Teksty te również są pięknym świadectwem o życiu i pracy o. Mariana. Za podarowane mi wspomnienia o Wujku Czcigodnym Autorom gorąco dziękuję.

    Ilustracją dla tego opracowania są wybrane dokumenty dotyczące o. Mariana i fotografie.

    Wykorzystane materiały są odnotowane na końcu książki. Dotyczą Archiwum Prowincji Warszawskiej Redemptorystów, mojego prywatnego archiwum (z korespondencją o. Mariana) i różnych pozycji książkowych oraz artykułów, których treści bezpośrednio lub w inny sposób związane są z posługą i życiem o. Mariana, albo tematyką poruszoną w tle.

    Raduję się, że niniejsza praca może ujrzeć światło dzienne. Mam wielką nadzieję, że nie tylko w zgromadzeniu redemptorystów czy rodzinie będzie czytana. Wujek był przecież nieprzeciętna postacią. To był wielki teolog i profesor zaciekawiony Bogiem i człowiekiem. Z wielką wrażliwością odczytywał i rozumiał znaki czasu.  Odznaczał się wielką kulturą. Moja radość jest także z tego powodu. że ta skromna książka ukazuje się w Roku Świętym Jubileuszowym całego Kościoła oraz w 100-lecie parafii Podwyższenia Krzyża Świętego i Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Tarnowie-Krzyżu, z której wyszedł o. prof. Marian Nalepa. Niech będzie  przyczynkiem do historii Kościoła rozumianej chociażby w wymiarze „Małych Ojczyzn”.

    Wszystkich Czytelników gorąco pozdrawiam!

    ks. kanonik Krzysztof Nalepa,

    proboszcz parafii św. Józefa Oblubieńca NMP w Jeżowie (Archidiecezja Łódzka), bratanek o. prof. Mariana Nalepy

    Udostępnij