• Rekolekcje i wypoczynek – CADR i Scala W górach i nad morzem
    Portal Kaznodziejski
    Rok Świętego Klemensa Hofbauera, Jubileusz 200-lecia śmierci
    Charyzmat i duchowość
  • Menu

    Franciszek: o. Bernard Häring szukał nowych dróg dla rozkwitu teologii moralnej

    24 października 2016 r. papież Franciszek spotkał się z jezuitami podczas ich 36. Kongregacji Generalnej. Po przemówieniu podjął z dialog delegatami, którzy spontanicznie zadawali pytania. W czasie rozmowy został przez niego wspomniany niemiecki redemptorysta, o. prof. Bernard Häring CSsR, jako szukający nowych dróg odnowy teologii moralnej.

    Poniżej fragment rozmowy dotyczący rozeznania moralnego. Uderza jak wiele wspólnego ma to z czasami św. Alfonsa Liguori i jego zmaganiami z rygoryzmem w Kościele. W tym duchu wypowiadał się także o. Bernard Häring CSsR.

    WIĘCEJ: Pełny zapis rozmowy papieża Franciszka z jezuitami

    * * *

    Pytanie z sali: W swoim przemówieniu Ojciec Święty wyraźnie zaproponował nam moralność opierającą się na rozeznaniu. Jak nam sugeruje postępować w dziedzinie moralności wobec tej dynamiki rozeznawania sytuacji moralnych? Wydaje mi się, że nie jest możliwe zatrzymanie się na interpretacji takiego zastosowania normy, które ogranicza się do traktowania szczegółowych sytuacji jako przypadków normy generalnej…

    Rozeznanie, zdolność rozeznania to element kluczowy. I właśnie zauważam brak rozeznania w formacji kapłanów. Ryzykujemy bowiem, że przyzwyczaimy się do „białego lub czarnego” i do tego, co jest legalne. Generalnie jesteśmy dosyć zamknięci na rozeznawanie. Jedno jest pewne: dziś w pewnej liczbie seminariów duchownych powróciła na nowo pewna sztywność, która jest daleka od rozeznawania sytuacji. To niebezpieczna sprawa, ponieważ może nas prowadzić do pojęcia moralności posiadającej kazuistyczny sens. Występuje to przy różnych sformułowaniach, ale zawsze po tej samej linii. Bardzo się tego boję. Mówiłem już o tym na spotkaniu z jezuitami w Krakowie podczas Światowego Dnia Młodzieży. Zapytali mnie tam jezuici o to, co może robić Towarzystwo, i odpowiedziałem, że jego ważnym zadaniem jest formacja seminarzystów i kapłanów do rozeznawania.

    Ja sam i moje pokolenie – może nie najmłodsi, ale moje pokolenie i niektóre z następnych – zostaliśmy wychowani w dekadenckiej scholastyce. Studiowaliśmy z podręcznika teologię, a także filozofię. To była scholastyka dekadencka. Na przykład, dla wytłumaczenia „metafizycznego continuum” – śmieję się za każdym razem, kiedy sobie o tym przypominam – uczono nas teorii puncta inflata. Kiedy wielka scholastyka zaczęła obniżać loty, nastała wspomniana scholastyka dekadencka, którą studiowało moje pokolenie i inne.

    Bernard HäringTo ta scholastyka dekadencka sprowokowała kazuistyczną postawę. I ciekawe: materię „sakramentu pokuty” na wydziale teologicznym, zwykle – ale nie wszędzie – wykładali profesorowie teologii moralnej sakramentalnej. Cała dziedzina moralna zacieśniała się do „można”, „nie można”, „aż dotąd tak, i aż dotąd nie”. Podczas egzaminu ad audiendas, jeden z moich kolegów, któremu zostało postawione dosyć zawiłe pytanie, powiedział z całą prostotą: „Ależ, ojcze, te rzeczy nie mają miejsca w rzeczywistości!” Egzaminator na to odpowiedział: „Ale to jest w książkach!”

    Była to moralność bardzo odległa od rozeznawania. W tamtych czasach występowało el cuco, widmo moralności sytuacyjnej… Myślę, że Bernhard Häring był pierwszym, który zaczął szukać nowej drogi dla ponownego rozkwitu teologii moralnej. Oczywiście, w naszych czasach teologia moralna dokonała wielkiego postępu w swoich refleksjach i w swej dojrzałości: już nie jest więcej „kazuistyką”.

    W dziedzinie moralnej trzeba postępować naprzód nie popadając w sytuacjonizm. Ale, z drugiej strony, trzeba wydobyć na nowo wielkie bogactwo zawierające się w wymiarze rozeznania. I to należy do wielkiej scholastyki. Zauważmy jedno: św. Tomasz i św. Bonawentura twierdzą, że ogólna zasada odnosi się do wszystkich, ale – mówią to wyraźnie – w miarę, jak przechodzi się do szczegółów, kwestia podlega zróżnicowaniu i przyjmuje wiele odcieni bez potrzeby zmiany zasady. Ta metoda scholastyczna zachowuje swoją ważność. Tą metodą moralną posługiwał się Katechizm Kościoła Katolickiego. Tę metodę zastosowano w ostatniej adhortacji apostolskiej Amoris laetitia, po przeprowadzeniu rozeznania przez cały Kościół podczas dwóch Synodów. Moralność zastosowana w Amoris laetitia jest tomistyczną, ale wielkiego św. Tomasza, a nie autora puncta inflata.

    fot. Josef Steinle CSsR, Creative Commons

    * * *

    Bernard HäringO. Bernard Häring CSsR, ur. 10 listopada 1912 r. w Böttingen w Bawarii, zmarł 3 lipca 1998 r. w Haag, także w Bawarii. Po wstąpieniu do Zgromadzenia Redemptorystów i otrzymaniu doktoratu z teologii wykładał w Wyższym Seminarium Duchownym Redemptorystów w Gars (1947-51), a następnie na Akadamii Alfonsjańskiej w Rzymie (1951-87). Jako profesor zaproszony wykładał także na uniwersytecie Yale i w seminarium duchownym w Nowym Jorku w USA.

    W czasie Soboru Watykańskiego II był teologicznym doradcą i pracował nad konstytucją duszpasterską „Gaudium et spes” oraz dekretem o formacji kapłańskiej „Optatam totius” (od niego pochodzi akapit w tym drugim dokumencie, gdzie teologii moralnej zaleca się, by więcej żywiła się Pismem świętym). W teologii moralnej zwracał uwagę na jej biblijne podstawy i swoją personalistyczną postawą wywarł wielki wpływ na jej dalsze rozumienie i rozwój. Okazał się wiernym naśladowcą św. Alfonsa, założyciela Zgromadzenia Redemptorystów, który to święty pragnął sam zawsze być bliski życia i uprawiać teologię dla duszpasterstwa oraz do tego zachęcał także swych duchowych synów. Oprócz tego ekumenizm i dialog z nowoczesną, pluralistyczną kulturą także wycisnęły u o. Häringa głębokie piętno na jego pracy naukowej i duchowości.

    Szczególną troskę należy skierować ku udoskonaleniu teologii moralnej, której naukowy wykład karmiony w większej mierze nauką Pisma świętego niech ukazuje wzniosłość powołania wiernych w Chrystusie i ich obowiązek przynoszenia owocu w miłości za życie świata. Optatam totius, 16

    Opublikował wiele prac z zakresu teologii moralnej – najbardziej znane to Das Gesetz Christi (Prawo Chrystusa, 1954) i Frei in Christus (Wolni w Chrystusie, 1979–1981). Jego dzieła zostały wydane w 17 językach w 430 różnych wydaniach. W latach posoborowych sprzeciwiał się otwarcie encyklice „Humanae vitae”, a w poźniejszych latach swego życia spierał się z rzymską Kongregacją Nauki Wiary. W 1988 r. przeszedł w stan spoczynku.

    Mimo kontrowersji owocem jego życia jest z pewnością powszechne dziś przekonanie, że działanie moralne sięga o wiele głębszych pokładów duszy niż zachowywanie uwarunkowanych historycznie norm prawniczych oraz otwarcie teologii moralnej na teologię pastoralną oraz inne nauki humanistyczne. W swoich poglądach zawsze opierał się na obrazie Boga, miłującego Ojca, który kocha i pragnie być kochany, a Jezusa Chrystusa pojmował jako wcielenie tej miłości. Głoszeniu tego poświęcił swe życie. Niezrozumienie tego prowadzi także jeszcze dzisiaj do fałszywych i wypływających z rygorystycznej formacji duchowej interpretacji jego twórczości oraz dyskusji z Urzędem Nauczycielskim Kościoła.

    Ostatnie lata swego życia, naznaczone chorobą nowotworową, o. Bernard Häring spędził w klasztorze redemptorystów w Gars am Inn w Bawarii i został pochowany w skromnym grobie na miejscowym zakonnym cmentarzu.

    WIĘCEJ: Profesor Bernard Häring: teolog moralista: wstępna synteza

    red.

    Udostępnij