• Lectio divina na każdy dzień Wydawnictwo Homo Dei
    Kult Matki Bożej Nieustającej Pomocy, Płyta CD z pieśniami do MBNP
    Portal Kaznodziejski
    Peregrynacja relikwii św. Gerarda
  • Menu

    Redemptoryści z Polski pracują w Portugalii

    W Portugalii, obok miejscowych i brazylijskich Współbraci, pracują również polscy redemptoryści: o. Krzysztof Dworak i o. Eugeniusz Fasuga. Oto krótki opis tej pracy autorstwa drugiego z nich.

    * * *

    Pozdrowienia z kraju „FFF”. Niektórzy mówią, ze te trzy litery dobrze charakteryzują Portugalię. Pierwsze „F” to Fatima, czyli Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej, w tym roku obchodzi 100-lecie Objawień. Drugie „F” to Fado, melancholijna pieśń, wykonywana przez jednego wokalistę przy akompaniamencie dwóch gitar, powstało w XIX wieku w biednych dzielnicach portowych miast Portugalii, głównie w lizbońskich. Trzecie „F” to Futbol czyli piłka nożna, i dzisiaj tak znany Cristiano Ronaldo, ale tez wielkie kluby jak Benfica, Porto i Sporting. To właśnie w tym kraju jesteśmy również my, polscy redemptoryści. O. Krzysztof Dworak od prawie roku a ja, o. Eugeniusz Fasuga, nieco dłużej bo od ponad 5 lat w ramach współpracy wielu prowincji z redemptorystami w Portugalii.

    Redemptoryści przybyli do Portugalii po raz pierwszy w 1826 roku. Byli to misjonarze z Austrii i Szwajcarii, którzy przybyli do Lizbony. Ale w 1834, za powodu zawirowań politycznych, zostali wydaleni z kraju. W 1903 roku dokonała się ponowna próba fundacji Zgromadzenia w Portugalii, tym razem z inicjatywy redemptorystów z Hiszpanii, którzy objęli swoją pracą misjonarską obszar Lourosa. W 1910 r., po ustanowieniu republiki, zostali ponownie wygnani. W 1932 r. podjęto kolejną próbę założenia wspólnoty hiszpańskich redemptorystów w Portugalii, tym razem rozpoczynając od miasta Braga. Była to trzecia próba, tym razem skuteczna, która dała początek innym fundacjom na terenie Portugalii. Dzisiaj w Prowincji Lizbońskiej istnieje siedem wspólnot redemptorystowskich: Guimarães, Porto, Vila Nova de Gaia, Castelo Branco, Lizbona/Damaia, Lizbona/Dom Prowincjalny i Lagos. Obecnie większość Współbraci w Prowincji Lizbońskiej jest już w podeszłym wieku. W prowincji liczącej około 35 redemptorystów, tylko sześciu ma mniej niż 70 lat (czterech ojców i dwóch braci zakonnych).

    W 2016 roku, po wizytacji Zarządu Generalnego, została nawiązana współpraca miedzy Prowincją Lizbońską a URB (Unia Redemptorystów Brazylijskich). Owocem tejże solidarności braterskiej jest przybycie 5 Współbraci z Brazylii. W tej grupie misjonarzy przybyłych z Ameryki Południowej jest 3 Brazylijczyków, jeden Irlandczyk i jeden Polak (o. Krzysztof Dworak), przy czym każdy reprezentuje inna jednostkę: Sao Paulo, Goias, Bahia, Fortaleza i Manaus.

    Po kilku miesiącach obecności w środowisku wspólnot kościelnych w Portugalii, przede wszystkim współbracia brazylijscy, którzy pierwszy raz doświadczyli pracy misyjnej w innym kraju, zauważyli ogromną różnicę miedzy duszpasterstwem w Brazylii i w Portugalii. Zostali oni postawieni przed nowymi wyzwaniami, które przynosi społeczeństwo zsekularyzowane. Wobec tej sytuacji, wraz ze współbraćmi z Brazylii zadajemy sobie pytanie: Jaka powinna być obecność redemptorystów wśród ludzi, którzy zostali porwani przez fale zeświecczenia i ogromnych transformacji społecznych?

    W ciągu mojego pobytu w Portugalii, miałem możliwość pracy w Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie, która aktualnie kontynuuje w „weekendy”. Posługa ta skierowana jest do pielgrzymów z Polski jak również Portugalczyków i z innych narodowości. Piękne doświadczenie powszechności Kościoła, poprzez różnorodność ludzi przybywających do Pani Fatimskiej. Fatima z pewnością jest tym miejscem gdzie wielu ludzi, także tzw. nie praktykujących albo rzadko praktykujących, przybywa aby zaczerpnąć z duchowości tego „Ołtarza Świata”. Sadze, ze dla nas misjonarzy jest to ogromne wyzwanie, aby „zagospodarować te sferę poszukiwania człowieka współczesnego”. Sakrament pojednania w tym sanktuarium jest dla wielu pielgrzymów okazją do „odczucia” Bożego Miłosierdzia, ale również miejscem ukojenia „po zranieniach” w rzeczywistości post-nowoczesnej.

    W misyjnym posługiwaniu w tej prowincji, w ciągu 2,5 lat zmagałem się wyzwaniami duszpasterskimi jako proboszcz w parafii Damaia, na przedmieściach Lizbony. Damaia to dzielnica zamieszkała przez około 20 tys. ludzi, przybyłych w latach 70-tych za pracą do Lizbony z różnych zakątków Portugalii. Był to czas towarzyszenia duchowego parafianom starszym, jeszcze z religijnością tradycyjną i również młodszym, którzy szukają „czegoś nadprzyrodzonego”, ale już z innym podejściem do praktyce religijnych i duchowością przesiąkniętą laicyzacją. Dobrze było być wśród tych ludzi (przed wszystkim młodych małżeństw), którzy szukają Boga… ale często kwestionują wymiar sakramentalny Kościoła. Czas intensywnego poszukiwania nowych form duszpasterskich, ale również troska o to, aby nie zagubić tego, co jest najistotniejsze w życiu duchowym wspólnoty parafialnej i w naszej posłudze misyjnej.

    Aktualnie, wraz z innym Współbraćmi, próbuję się zmierzyć z rzeczywistością powołań w Portugalii. Od wielu lat Prowincja Lizbońska, pomimo wielu wysiłków w tej dziedzinie, przeżywa kryzys powołań i jest to ogólna sytuacja w Portugalii, poza nielicznymi wyjątkami. W latach 2005 – 2010 było 5-6 seminarzystów, ale niestety wszyscy odeszli.  Obecnie w procesie formacji jest jeden kleryk. Pamiętając słowa św. Pawła: „Ja siałem, Apollos podlewał, Pan Bóg dał wzrost”, próbujemy siać ziarno z nadzieją, że Bóg powoła również dzisiaj do tej wspólnoty redemptorystowskiej nowych kandydatów.

    o. Eugeniusz Fasuga CSsR, Lizbona

     

    Udostępnij