• Lectio divina na każdy dzień Wydawnictwo Homo Dei
    Kult Matki Bożej Nieustającej Pomocy, Płyta CD z pieśniami do MBNP
    Portal Kaznodziejski
    Peregrynacja relikwii św. Gerarda
  • Menu

    Perth Amboy: „Wakacje z Panem Bogiem” na pontonach

    W sobotę, 21 lipca, uczestnicy „Wakacji z Panem Bogiem” spotkali się na spływie pontonowym po Delaware, tradycyjnie organizowanym przez parafię pw.  św.Jana Pawła II w Perth Amboy, NJ.

    Wspólny wyjazd zawsze traktujemy jako przedłużenie wcześniejszego tygodniowego obozu dla dzieci i młodzieży, który pozostawia  w pamięci uczestników niedosyt i tęsknotę. Chociaż należymy do różnych parafii w stanie New York i New Jersey i jesteśmy z różnych środowisk polonijnych, to jednak potrzeba spotkania się po odbytym campie jest bardzo duża. Zawsze można sobie zaplanować termin, miejsce, ale nie można zaplanować pogody. Tak było i tym razem.  Pomimo, że synoptycy zapowiadali opady deszczu, to nie odstraszyło to tych, którzy chcieli się spotkać.

    W sobotni poranek o. Waldemar Łątkowski czekał na wszystkich w wyznaczonym miejscu. Z pewnością ku jego zdziwieniu przyjechała grupa 50 osób, która chciała nacieszyć się pięknym otaczającej przyrody i wzajemną obecnością. Nikomu nie przeszkadzało pochmurne niebo, bo przy wsiadaniu do autobusiku słychać było słowa piosenki Tak pragnę wielbić cię dobry Panie mój, a najmłodsze dzieciaki przekrzykiwały się, śpiewając … ptaki na niebie nucą Ci Twą cześć.

    W radosnym nastroju dojechaliśmy do miejsca, skąd należało wypłynąć. Pogoda chyba zniechęciła wielu amatorów wodnej przygody, bo na rzece Delaware nie było tłoku pontonów czy oponek. Mogliśmy nacieszyć się swoją obecnością, lokując się rodzinami w pontonach. Młodzież zajęła wspólny ponton, który przyciągał uwagę płynących obok, ponieważ rozbrzmiewały w nim melodie
    Ziemi, którą mi dajesz,  czy Błogosławionych, Miłosiernych.

    Może nie było słonecznie i cieplutko wokół, ale w beztroskim i radosnym nastroju płynęliśmy przez trzy godziny, zachwycając się prostotą i pięknem dzieł Pana. Po wylądowaniu na brzegu, wszyscy zebrali się w pobliskim parku. Grillowane kiełbaski smakowały wyśmienicie, a wszyscy mieli czas  dla siebie na rozmowę i dzielenie się wspomnieniami z „Wakacji z Panem Bogiem”, które niepostrzeżenie przeradzały się w modlitwę dziękczynną za camp, za spływ, za o.proboszcza i za drugiego człowieka siedzącego obok. Rodzice nie mogli nagadać się między sobą, natomiast dzieciaki szalały na zielonej trawce. Gdy dzień zbliżał się ku końcowi, zaczął padać wcześniej zapowiadany deszcz. Chyba to spowodowało, że wówczas szybko rozjechaliśmy się do domu, zabierając w sercach radość kolejnego dnia, „który dał nam Pan” i wdzięczność za wszystko to, czego wzajemnie doświadczyliśmy.

     

    Uczestnik spływu, Perth Amboy

    www.johnpaulsecond.com

     

    Udostępnij