65 lat temu w obronie klasztoru redemptorystów w Toruniu
We wtorkowy wieczór, 6 października 2026 r., w kościele pw. św. Józefa w Toruniu została odsłonięta tablica pamiątkowa mówiąca o wydarzeniach sprzed 65 laty – obronie klasztoru ojców redemptorystów. Mszy św. przewodniczył o. Mariusz Mazurkiewicz CSsR, wikariusz przełożonego Prowincji Warszawskiej Redemptorystów.

„6 października 1961 roku w obronie przejmowanego bezprawnie budynku klasztornego stanęli redemptoryści, robotnicy pracujący przy budowie kościoła oraz około dwóch tysięcy wiernych. Wielu z nich zostało pobitych przez funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej, a następnie aresztowanych, uwięzionych, wyrzuconych z pracy, dręczonych i szykanowanych. Pamięci wszystkich tych obrońców tablicę poświęcamy. Parafianie i Redemptoryści” – głosi napis na tablicy.
W intencji wszystkich, którzy wówczas stanęli w obronie klasztoru ojcowie redemptoryści pod przewodnictwem o. Mariusza Mazurkiewicza sprawowali Mszę św. – Ówcześni obrońcy stanęli po stronie wspólnoty i tego, że chcą wychowywać swoje dzieci, przyszłe pokolenia w wierze i miłości do Ojczyzny – mówił w homilii wikariusz prowincjała. Dodał, że to właśnie oni uczą nas współczesnych, że nie można zgadzać się na niesprawiedliwość i krzywdę, nawet jeśli zło jest agresywne. – Uczą nas także podejmowania decyzji – dodał kaznodzieja.
Jak zaznaczył, obrońcy sprzeciwili się władzy komunistycznej, atakowi milicji obywatelskiej. – Jeżeli dzieje się coś złego, nie tylko we mnie, nie tylko na moim podwórku, ale także wokół mnie, to nie możemy powiedzieć, że się boimy, że więcej nie podniesiemy głosy. Trzeba powiedzieć wówczas, że tak dalej nie można, nie wolno – mówił o. Mariusz Mazurkiewicz.
– Chcemy przypomnieć i okazać wdzięczność tym ludziom, którzy wtedy odważnie stanęli w obronie Kościoła, bo przecież oni ponosili konkretne konsekwencje, ale też o obudzenie sumień, o wdzięczność za wolność, nie tylko w rozumieniu społecznym, a także religijnym – o. Mirosław Grakowicz, proboszcz parafii św. Józefa.
Tablicę odsłonili ojcowie: Mariusz Mazurkiewicz i Mirosław Grakowicz, oraz historycy: prof. Wojciech Polak i prof. dk.Waldemar Rozynkowski, którzy po Mszy św. podczas spotkania zarysowali tło historyczne i wydarzenia z 6 października 1961 roku na toruńskich Bielanach. Obecni świadkowie i dzieci obrońców klasztoru przedstawili swoje świadectwa dotyczące tych dramatycznych wydarzeń.
Prof. Rozynkowski przedstawił dzieje zgromadzenia redemptorystów w Toruniu, zaznaczając, że toruńska wspólnota jako pierwsza w Polsce zdecydowała się uruchomić parafię, co stało się w 1950 roku. – Ale co charakteryzowało redemptorystów od samego początku pobytu w Toruniu, jeszcze w latach przedwojennych, to było budowanie więzi i zawiązywanie wspólnoty z ludźmi – mówił.
Zarysowując tło historyczne w Polsce, prof. Wojciech Polak, przewodniczący Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej, zaznaczył, że protesty przeciw szykanom władzy komunistycznej wobec Kościoła katolickiego są znane z różnych miejscowości, choćby Kraśnika, Zielonej Góry, Gliwic czy Głuchołazów.
6 października 1961 roku do klasztoru redemptorystów w Toruniu wkroczyła grupa urzędników w asyście milicji, aby przejąć pomieszczenia wykorzystywane przez niższe seminarium duchowne. W tym czasie przyszły dzieci i czekały na lekcje religii. Milicja odesłała je do domów, a dzieci powiedziały, co widziały, rodzicom. Wówczas mieszkańcy ruszyli do klasztoru, by pomóc go utrzymać. – To były czasy walki z Kościołem.
Niższe seminarium duchowne (juwenat) Redemptorystów w Toruniu zostało już raz zlikwidowane w 1952 roku, jednak w 1958 – po przełomie październikowym – udało się je reaktywować. Gomułka, po okresie pewnego pohamowania działań przeciwko Kościołowi, ruszył do ofensywy przeciwko Kościołowi, katolikom i to się objawiało między innymi w nowej fali likwidacji szkół kościelnych, taka nowa fala nastąpiła w roku 1961 – zaznaczył prof. Polak. – To, że oni wkroczyli, że oni zaczęli opieczętowywać, zabierać te pomieszczenia niższego seminarium duchownego, wynikało z akcji likwidacji szkoły. Takich szkół w Polsce zlikwidowano wtedy kilka. Te, które jeszcze zostały odnowione po 1956 roku, likwidowano wtedy przy sprzeciwie wiernych.
Do tych zajść doszło w obronie tej szkoły, także w obronie samego klasztoru. Ci urzędnicy w pewnym momencie stwierdzili, że nie pasują im pomiary, że brakuje im 180 metrów powierzchni, które mieli skonfiskować i zaczęli konfiskować także pomieszczenia stricte klasztorne, co wywołało dodatkowy sprzeciw zakonników i zebranych ludzi – przypominał prof. Wojciech Polak.
W obronie klasztoru stanęło około dwóch tysięcy osób. – Oni właściwie tych urzędników pognali. Urzędnicy musieli zdjąć te karteczki, stempelki, które umieścili na drzwiach i odjechali. Niestety wezwali milicję obywatelską i tu doszło do interwencji ZOMO-wców, którzy zaczęli ludzi bić, pałować, odganiać. Ulicą św. Józefa uciekał ogromny tłum goniony przez ZOMO-wców z pałami, zaczęły się represje wobec nich – dodał. Zatrzymano około stu osób. Wśród nich były osoby świeckie i zakonnicy.– W sumie skazano czterech zakonników. Na kary więzienia skazano trzynaście osób, także świeckich. Zakonnicy dostali najwyższe wyroki – 2,5 roku więzienia, świecy nieco niższe. Około trzydziestu osób dostało grzywny, które częściowo także zamieniano na kary więzienia, bo ludzie nie mieli z czego zapłacić – zaznaczył prelegent.
Prof. Wojciech Polak porównał wydarzenia sprzed 65 lat do współczesnych. – Dzisiaj znowu mamy akcję obrony, może nie klasztoru, ale dzieł Ojców Redemptorystów w Toruniu. Przecież te działania wymierzone w Muzeum „Pamięć i Tożsamość”, które władze chcą skonfiskować, twierdzą, że grunt tego muzeum nie jest gruntem kościelnym, to są działania zupełnie absurdalne w typowym stylu gomułkowskim lat 50-tych czy 60-tych. Wszyscy, nie tylko mieszkańcy Torunia, powinni czuć się zobowiązani do obrony tych dzieł, dzieł toruńskich redemptorystów, obrony Muzeum i innych instytucji, bo niestety mamy znowu w Polsce walkę z Kościołem Katolickim – zauważył prof. Wojciech Polak
tekst i fot. Katarzyna Cegielska
WIĘCEJ: 65 lat temu mieszkańcy Torunia stanęli w obronie klasztoru redemptorystów
WIĘCEJ: 65. rocznica obrony kościoła redemptorystów w Toruniu

























































