Łomnica: rekolekcje oazowe I turnus
Turnus I – Oaza Nowej Drogi
W dniach 27.06 – 13.07.2015 r. w malowniczej Łomnicy Zdrój odbywały się rekolekcje oazowe I i III stopnia Oazy Nowej Drogi. Prowadzącymi te rekolekcje byli ojcowie: Maciej Plewka (moderator prowincjalny) i Bogusław Nawracaj (moderator z Elbląga). Dzielnie wspierali ich animatorzy z naszych wspólnot parafialnych, a mianowicie z Elbląga, Głogowa i Krakowa. Łącznie w rekolekcjach wzięło udział 43 młodych ludzi z całej Polski: Skarżyska Kamiennej, Elbląga, Głogowa, Gliwic, Krakowa i Tuchowa.
Rekolekcje oazowe mają swoją specyfikę i są podzielone na trzy części według tajemnic różańca. Pierwsze pięć dni to przeżywanie tajemnic radosnych, kolejne pięć dni to tajemnice bolesne i ostatnie pięć dni to czas tajemnic chwalebnych.
Program rekolekcji zasadniczo codziennie był taki sam. Dzień rozpoczynaliśmy Jutrznią, podczas której moderatorzy wprowadzali nas w tajemnicę dnia. Po Jutrzni uczta dla ciała – śniadanie. O godz. 9:30 w małych grupach odbywała się Ewangeliczna Rewizja Życia. Uczestnicy wraz z animatorem omawiali przygotowany wcześniej temat. Przez południem o godz. 11:00 gromadziliśmy się na tzw. szkole śpiewu. Animatorzy muzyczni uczyli nas nowych pieśni i piosenek, które wykorzystywane były podczas nabożeństw i wieczorów pogodnych. 15 minut przed godziną 12-stą miała miejsce medytacja nad słowem Bożym. W języku oazowym nazywana Namiotem Spotkania. W samo południe uczestniczyliśmy w Eucharystii. Po niej obiad i czas wolny do 15:30. O tej godzinie wraz z animatorami udawaliśmy się na Wyprawę Otwartych Oczu. Było to spotkanie na łonie przyrody podczas którego odkrywaliśmy cuda stworzonego świata i także poznawaliśmy własne talenty. O godz. 17:00 spotykaliśmy się na tzw. szkole liturgicznej. Podczas tego spotkania ojcowie moderatorzy omawiali sprawy związane z liturgią na tzw. szkole liturgicznej. O godz. 18:00 kolacja i czas wolny do godz. 20:00. Natomiast animatorzy wraz z moderatorami po kolacji mieli spotkanie animatorskie, w czasie którego omawiali sprawy bieżące dotyczące rekolekcji. O godz. 20:00 wieczór pogodny – wspólne zabawy, tańce integracyjne i radośnie przeżyty czas. Dzień kończył się modlitwą wieczorną i od godz. 22:30 miała miejsce święta cisza – silentium sacrum.
Trzeciego dnia rekolekcji obchodziliśmy tajemnicę Narodzenia Pana Jezusa. Wieczorem spotkaliśmy się w refektarzu na wigilii. Po odczytaniu Ewangelii, składaliśmy sobie życzenia i łamaliśmy się opłatkiem i przeżywaliśmy prawdziwe, radosne Boże Narodzenie, być może dla niektórych jedyne takie w życiu.
W czasie, gdy przeżywaliśmy tajemnice bolesne posiłki spożywaliśmy w milczeniu, a wieczory pogodne zostały zastąpione nabożeństwami: drogą krzyżową, adoracjami Najświętszego Sakramentu oraz jednego wieczora obejrzeliśmy film pt.: „Bóg nie umarł”.
W trakcie trwania rekolekcji mieliśmy pielgrzymki: pociągiem do Tuchowa na Odpust ku czci Matki Bożej Tuchowskiej, pieszą na „Jarzębaki” oraz do pustelni braci Kapucynów. Tam spotkaliśmy się z klerykami z zakonu Kapucynów, którzy przeżywali dwa tygodnie w całkowitym odosobnieniu i w duchu św. Franciszka. Dwójkami chodzili pomagać ludziom w pracach polowych i żyli z tego co otrzymali od nich w podziękowaniu.
13 dnia rekolekcji, kiedy przeżywamy Zesłanie Ducha Św. udaliśmy się autokarem do centrum Ruchu Światło – Życie do Krościenka, aby uczestniczyć w Dniu Wspólnoty. Z różnych miejscowości do Krościenka zjechało ok. 3 tys. ludzi, którzy tak jak my przeżywali w tym czasie swoje rekolekcje. Eucharystii przewodniczył ks. Bp Stanisław Salaterski.
Kończąc ten krótki opis wydarzeń , które się działy w Łomnicy chciałbym wspomnieć tylko o jednym. Młodzi ludzie pragną spotkać się z Jezusem twarzą w twarz. Adoracje Najświętszego Sakramentu, które przeżywaliśmy podczas rekolekcji były najpiękniejszymi wydarzeniami.
Czas rekolekcji minął bardzo szybko i teraz owoce tego pięknego czasu będą przynosić plony. Dziękujemy moderatorom i animatorom za ich pracę, radosną obecność i entuzjazm i do zobaczenia na Dniu Wspólnoty.
Świadectwa OND 2015
Mam 14 lat, na rekolekcjach byłam pierwszy raz. Wcześniej nie przykładałam wagi do modlitwy, sport wydawał mi się ważniejszy od spędzania czasu z rodziną. Pojechałam na rekolekcje, ponieważ zachęcili mnie do tego przyjaciele z oazy. W czasie rekolekcji zmieniłam swoje nastawienie do modlitwy i do wiary. Było to wspaniałe przeżycie którego nigdy nie zapomnę. Mimo iż były to rekolekcje, bawiliśmy się wszyscy wspaniale. Każdy chodził uśmiechnięty. Najbardziej przemówiła do mnie jedna z adoracji, na której wszyscy pod wpływem Ducha Świętego bardzo się otworzyli przed ludźmi mimo, że niektórych znali niecałe półtora tygodnia. Teraz wiem, że rekolekcje pozwalają poznać ludzi z którymi można trwać w wierze.
Zosia – Elbląg
Na rekolekcjach byłam 6 raz. Przed przyjazdem obawiałam się, że będzie to tylko zwykły wyjazd, na którym spotkam się z przyjaciółmi i nic poza świetną zabawą nie będę przeżywać. Okazało się, że faktycznie rewelacyjnie spędziłam czas z innymi, ale również poczułam bliskość Pana Jezusa. Przez pierwsze dni na modlitwach byłam obecna tylko ciałem. Myślami byłam totalnie gdzie indziej. Zmieniło się to po adoracji na której uświadomiłam sobie po co tak naprawdę tutaj przyjechałam. Zaczęłam myśleć co jest dla mnie w życiu ważne był moment, że nie mogłam opanować łez. Od tego momentu zaczęłam coraz lepiej przeżywać te rekolekcje. Zaczęłam wsłuchiwać się w poszczególne fragmenty modlitw czego wcześniej nie robiłam. Na drugiej adoracji wszyscy się otworzyli. Mimo, że praktycznie się nie znaliśmy szczerze potrafiliśmy powiedzieć za co dziękujemy i przepraszamy i o co prosimy Boga. Słuchając wypowiedzi innych zaczęłam dostrzegać to co Ojciec mi podarował, a czego nie potrafię docenić. Zaczęłam również dostrzegać w innych to co swoim zachowaniem ukrywali, a podczas tej adoracji zaufali innym i zwierzyli się z tego Panu Bogu. W niektórych sytuacjach w życiu bym nie pomyślała, ze ten człowiek może mieć takie problemy. Chciałam lepiej ich poznać i zaczęłam ich doceniać. Od tego momentu zaczęłam w pełni przeżywać rekolekcje. Przed przyjazdem zamierzałam podpisać krucjatę. Było to dla mnie oczywiste. Kiedy przyszedł czas podpisania zaczęłam się zastanawiać czy na pewno tego chcę. Wiedziałam, że nie będę piła alkoholu, lecz świadomość, że od tego czasu będę miała jasny przekaz dawała większą pokusę. Postanowiłam podpisać dzięki świadectwu jednej osoby. Czekałam na te 15 dni przez cały rok i wiem, że nie był to czas stracony. Teraz już odliczam dni do 1 lipca 2016. Za ten wspaniały czas, chwała Panu!
Natalia – Głogów




































