• Portal Kaznodziejski
    Rekolekcje i wypoczynek – CADR i Scala W górach i nad morzem
    150-lecie ogłoszenia św. Alfonsa Liguori doktorem Kościoła
    Charyzmat i duchowość
  • Menu

    WSKSiM: Służymy prawdzie, nie ideologii

    ROZMOWA z o. dr. Zdzisławem Klafką CSsR, rektorem Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu – rozmawiał Jacek Sądej, ukazała się w „Naszym Dzienniku” 20 lipca 2021 r.

    * * *

    W jaki sposób WSKSiM udaje się łączyć tradycję i nowoczesność w ramach oferty edukacyjnej?

    – Od początku istnienia – w tym roku mija już 20 lat – Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu swoją koncepcję kształcenia i formacji młodego człowieka opiera właśnie na tych dwóch filarach, jakimi są tradycja i nowoczesność. Odniesienie do tradycji oznacza osadzenie wszystkiego na klasycznej wizji życia społecznego z uwzględnianiem aksjologii, będącej fundamentem cywilizacji europejskiej, która zbudowana została dzięki Kościołowi katolickiemu na ewangelicznych wartościach.

    Tradycję stanowi również położenie silnego akcentu w procesie kształcenia na wartości patriotyczne i zasady katolickiej nauki społecznej w życiu publicznym. Jako Polacy mogliśmy sobie przypomnieć, świętując 1050-lecie chrztu Polski, że całe nasze dziedzictwo narodowe złączone jest z istnieniem Kościoła. I choć nasza uczelnia nie jest wprost uczelnią katolicką, to u jej fundamentu są wartości chrześcijańskie.

    Wszystkie kierunki studiów w WSKSiM oparte są na Prawdzie, którą jest Osoba Jezusa Chrystusa. Nie można formować dojrzałego i odpowiedzialnego człowieka z pominięciem tej tradycji, która ukształtowała duszę naszego Narodu.

    Natomiast o nowoczesności naszej uczelni świadczy wykorzystanie w nauczaniu najbardziej innowacyjnych metod, narzędzi audiowizualnych i technologii informatycznych, jakimi ona dysponuje. Uczelnia posiada własne akademickie radio SIM, telewizję TILMA.

    WIĘCEJ: Warsztaty wkacyjne 2021 na WSKSiM

    Studenci w czasie studiów nie tylko mogą korzystać na miejscu z supernowoczesnej bazy dydaktycznej, ale mają również szerokie perspektywy odbywania praktyk w polskich instytucjach państwowych i międzynarodowych, w tym m.in. w Sejmie, biurach poselskich, instytucjach samorządowych, redakcjach mediów społecznościowych, Parlamencie Europejskim. Korzystają też z oferty wymiany międzynarodowej w ramach programu Erasmus Plus.

    Uczelnia cały czas się rozwija. Jaka jest strategia na najbliższe lata?

    – Nasza uczelnia zaczęła od kierunku dziennikarstwo i komunikacja społeczna, a wszystko po to, aby przez komunikowanie prawdy o człowieku i otaczającym go świecie budować w naszym Narodzie autentyczną wspólnotę narodową.

    By człowiek mógł w świecie dobrze się odnajdywać, mieć zdrowe relacje z drugim, musi mieć odpowiednią wiedzę i odniesienie do wartości obiektywnych, których fundamentem jest prawda. Nigdy nie zawiąże się prawdziwa wspólnota osób wolnych, jeśli nie będzie autentycznej komunikacji – wolnej od manipulacji, przekazującej prawdę o świecie i człowieku.

    Stąd rozumiemy, dlaczego dziennikarstwo jest niełatwą i odpowiedzialną misją służby prawdzie. Bo nic tak człowieka nie buduje, nie rozwija i nie łączy z drugim, jak prawda o nim samym i otaczającym go świecie.

    Człowiek jest istotą relacyjną i staje się w pełni osobą przez dar dla drugiego człowieka. Realizuje on swoją tożsamość we wspólnocie osób. Kłamstwo niszczy, kaleczy wspólnotę i blokuje człowieka w jego rozwoju. Dlatego dziennikarstwo powinno wychowywać ludzi miłujących prawdę.

    Potrzeba nam dzisiaj sług prawdy, bo jesteśmy świadkami prawdziwej walki cywilizacyjnej.

    – Żyjemy w obliczu dramatycznych przeobrażeń kulturowych, u podstaw jest kryzys pojęć, który rzutuje na kryzys prawdy. Pisał o tym Jan Paweł II, wskazując, że pojęcia takie, jak: miłość, osoba ludzka, prawa osoby – dzisiaj można dodać także samo pojęcie małżeństwa, rodzicielstwa – wszystko to zostało zdewaluowane, zakłamane. Tak więc kryzysowi pojęć odpowiada kryzys prawdy. Tej sprawy nie wolno banalizować, bo uderzenie w pojęcie i rzeczywistość małżeństwa i rodziny jest uderzeniem w życie, w niewinne dziecko, w miłość, w powołanie do świętości, w przyszłość Kościoła i Narodu.

    Nasze dzisiaj pokazuje, że nawet na uniwersytetach prawda o człowieku jest zakłamywana. Weźmy chociażby pod uwagę nauki o zdrowiu. Nasza europejska cywilizacja zawsze była cywilizacją życia, a dziś zaczynamy mówić o niej jako o cywilizacji śmierci. Bardzo przyspieszył niebezpieczny trend w kulturze, polityce, nauce, który daje dowody na to, że ludzie sami w imię wolności zaczynają budować cywilizację śmierci, która prowadzi do samodestrukcji ludzkości.

    W tym kontekście WSKSiM z odwagą podejmuje współczesne wyzwania, przed którymi staje nauka, i poszerza ofertę studiów o takie kierunki studiów, które wykształcą potrzebnych i już pilnie oczekiwanych specjalistów o wysokim standardzie etycznym, czego przykładem jest pielęgniarstwo. Służba zdrowia potrzebuje wielkodusznych lekarzy i pielęgniarek o samarytańskim sercu, którzy będą leczyć i służyć życiu, a nie eksperymentować na ludziach.

    Przykładem rozwoju i podejmowania wyzwań nowoczesności w ramach rozwiniętych technologii jest otwarty u nas od niedawna jedyny w Polsce kierunek informatyka medialna. Podejmujemy też wyzwania, jakie stawiają inne nauki, jak ekonomia czy pedagogika.

    Jak wygląda kariera zawodowa absolwentów, którzy opuścili już mury uczelni?

    – Nasi absolwenci znajdują bardzo atrakcyjne miejsca pracy w instytucjach państwowych i samorządowych.

    Nasi absolwenci z informatyki znajdują natychmiast pracę w firmach o zaawansowanej technologii. Jeśli chodzi o zawód dziennikarza, to nie tylko znajdują pracę w Radiu Maryja i Telewizji Trwam. Cieszymy się bardzo, że zatrudniani są również w innych telewizjach i rozgłośniach w Polsce. Dochodzą do nas wiadomości, że bardzo dobrze się w nich odnajdują, chwaleni są za profesjonalizm i darzeni dużym zaufaniem.

    Cechy, które wyróżniają szczególnie naszych absolwentów, to rzetelność w wykonywaniu zawodu, wysokie umiejętności zawodowe, a jednocześnie wyjątkowa kultura osobista, co potwierdzają pracodawcy.

    Absolwenci naszej uczelni przekonują nas, że warto inwestować w rozwój młodego człowieka, który zdobywa takie umiejętności zawodowe, które sprawiają mu wielką satysfakcję, a dla rodziców są powodem do wielkiej dumy.

    Wierzę, że są to ludzie, którzy wnoszą promyk światła i nadziei w tych miejscach, gdzie przychodzi im pracować, że są to ludzie, którzy zmieniają świat na lepszy. Jako wykładowcy i odpowiedzialni za rozwój uczelni, cieszymy się nimi i raduje nas fakt, że cały czas utrzymują z nami kontakt, że lata studiów zbudowały między nami wspólnotę, która trwa.

    Na prowadzenie takiego dzieła potrzeba odpowiednich nakładów finansowych, dlatego jest apel, m.in. do przedsiębiorców, o regularne wsparcie uczelni.

    – Przez 20 lat WSKSiM nie zarabiała, i nie zarabia, na kształceniu studentów. Od początku była to – i jest nią nadal – uczelnia z misją, pragnąca przygotować odpowiedzialnych obywateli, którzy będą szanować dobro wspólne i będą przyczyniać się do jego wzrostu.

    Nawet jeśli są to studia płatne, to one pokrywają w minimalnym stopniu utrzymanie i rozwój całej bazy technicznej. Stąd zawsze troską ojca rektora-założyciela uczelni było i jest szukanie dodatkowych środków.

    Uważamy, że sprawiedliwość wobec młodego pokolenia w Polsce na uczelni zarówno państwowej, jak i niepublicznej wymaga, aby student otrzymywał wsparcie od państwa, aby za nim szły konkretne pieniądze, bo dobre kształcenie młodzieży, wolne od wszelkiej ideologii, to najlepsza inwestycja w przyszłość Narodu.

    Uprzywilejowane jest dzisiaj studiowanie w państwowych uczelniach. A przecież niepubliczne uczelnie z wielkim oddaniem przygotowują całe zastępy przyszłych odpowiedzialnych specjalistów, od których będzie zależał rozwój i dobrobyt narodowy oraz jakość ducha Narodu.

    Nie jest pewnie łatwo kierować takim dziełem promującym wartości w dobie szalejącego globalnego neomarksizmu?

    – Zarządzanie uczelnią dzisiaj nie jest sprawą prostą, ale jest równocześnie interesującym i pięknym wyzwaniem. Wielkim plusem tej uczelni jest fakt, że od samego początku ojciec założyciel stworzył zgraną kadrę kierowniczą i dydaktyczną wraz z całą administracją, gdzie wszyscy świetnie się odnajdują na fundamencie tych samych wartości.

    Staramy się od początku być wierni tym podstawowym wartościom, jakimi są „Fides, Ratio et Patria”. Jest tu położony akcent na wielką godność osoby ludzkiej, obdarzonej Bożym darem rozumu.

    Zwracamy też uwagę na wzrost duchowy i element wiary, tak niezwykle ważny dla ludzkiej egzystencji. W zarządzaniu uczelnią trzeba zadbać i zatroszczyć się o świat ducha wszystkich pracowników i studentów, bo nie da się wykształcić w pełni człowieka, jeśli tylko odnosić się będziemy do jego rozumu.

    Człowiek to nie tylko rozum. Wiara daje głębsze spojrzenie na człowieka i otaczający świat, ona jest niczym światło dla rozumu. Człowiek obdarzony darem łaski widzi dalej i głębiej.

    Oczywiście wartości rozumu i wiary staramy się harmonijnie łączyć z naszą tożsamością narodową. Stąd tak bardzo podkreślana jest w naszym środowisku wartość patriotyzmu. Angażując się w formację ludzi młodych, myślimy o przyszłości naszego Narodu, żeby był zawsze silny ludźmi mądrymi, ludźmi wyróżniającymi się intelektem i duchem. A kiedy będą silni duchem, to również odpowiedzialnie zatroszczą się o rozwój dobra wspólnego Narodu. Będą potrafili je pomnażać i dzielić się nim sprawiedliwie.

    W zarządzaniu uczelnią zwracamy uwagę na niepowtarzalną wartość rodziny. Staramy się o to, aby nasi studenci odkrywali swoje talenty i mogli z naszą pomocą je rozwijać. W kontekście trendów ogólnoświatowych niepokoimy się tym, że na uniwersytety wkradają się ideologie, zagrażające prawdzie o uniwersytetach i o istocie ich istnienia. Bo przecież nie ideologie miały się tam rozwijać, lecz miano tam zgłębiać prawdę o człowieku i uczyć umiłowania człowieka, stworzonego na obraz Boży.

    Uczelnie mają przygotowywać ludzi, by wzięli odpowiedzialność za budowanie pięknej i pozytywnej przyszłości ludzkości. A nie przyszłości, która jest naznaczona perspektywą realnej śmierci z powodu zanegowania godności człowieka.

    W naszej uczelni ideologie nie mogą i nigdy nie powinny zagościć. Wtedy zatracilibyśmy sens naszego istnienia, naszej misji. Służymy prawdzie, która od początku przyświecała misji uniwersytetów.

    Dziękuję za rozmowę.

    Udostępnij