• Rekolekcje i wypoczynek – CADR i Scala W górach i nad morzem
    Portal Kaznodziejski
    Rok Świętego Klemensa Hofbauera, Jubileusz 200-lecia śmierci
    Charyzmat i duchowość
  • Menu

    „Sztuka poszukiwania oblicza Boga” a duchowość Matki Celeste

    Publikacja nowego dokumentu przez Kongregację Życia Konsekrowanego wzbudziła w nas duże zainteresowanie. Pełny tytuł dokumentu to „Sztuka poszukiwania oblicza Bogawytyczne dla formacji mniszek kontemplacyjnych”. Zaproponowano mi napisanie artykułu na temat tego dokumentu, ze szczególnym odniesieniem do naszego życia i doświadczenia oraz mentalności bł. Matki Celeste Crostarosy.

    Przestudiowałam dokument i skonsultowałam się z innymi, aby szerzej popatrzeć na to zagadnienie. To bardzo trudne zadanie. Chociaż koncepcja „poszukiwania oblicza Boga” była absolutnie fundamentalna dla życia Celeste i jej rozumienia naszego powołania redemptorystowskiego, współczesne spojrzenie na formację ludzką i zakonną było jej zupełnie nieznane. Pojęcia takie jak psychologia, socjologia, antropologia, inkulturacja, „dialog monastyczny międzyreligijny” (punkt 162) czy nawet „wprowadzenie do kultury humanistycznej” (punkt 146), a także ekologia i troska o planetę – to nie był język używany w jej klasztorach południowych Włoch XVIII wieku. Nasze rozumienie teologii wciąż ewoluuje i podobnie dzieje się z rozumieniem ludzkiej osobowości i dynamiki życia przeżywanego w „klauzurze”.

    Spójrzmy więc przede wszystkim na życie i nauczanie Matki Celeste. Jeśli jesteśmy szczerzy, w jej nauczaniu nie znajdujemy żadnej konkretnej treści dotyczącej dynamiki formacji początkowej lub ciągłej w języku, który byłby akceptowany i zrozumiany dzisiaj. W istocie etapy formacji zmieniły się radykalnie wraz z wprowadzeniem Kodeksu Prawa Kanonicznego w 1917 r. oraz różnych dokumentów papieskich dotyczących życia kontemplacyjnego. W czasach Celeste, jak się wydaje, z kandydatką rozmawiała przełożona i, być może, mistrzyni nowicjatu. Z pewnością nie było czegoś takiego jak ocena psychologiczna! Po wstąpieniu kandydatka dość szybko rozpoczynała dwuletni nowicjat, pod koniec którego składała śluby wieczyste, czyli śluby na całe życie. Ponieważ śluby czasowe weszły w życie dopiero w XX wieku, nie było pojęcia „juniorystek”, jak je dzisiaj nazywamy, czy „profesek czasowych” – chociaż prawdopodobnie młodszym siostrom towarzyszy przełożona lub starsza siostra. Wydaje się, że dla Celeste formacja polegała na przeżywaniu doświadczeniu życia zakonnego i kontemplacyjnego oraz na czerpaniu z przykładu sióstr, które w nie wcześniej weszły. Niemniej nie oznacza to, że nie było systematycznego nauczania. Dotyczyło ono jednak tematu ślubów, cnót i prawdopodobnie życia świętych. Wątpliwe jest, aby nauczanie zawierało poważne studium Pisma Świętego – pomimo faktu, że sama Celeste była przesiąknięta Pismem Świętym, a zwłaszcza nauczaniem św. Pawła. Św. Alfons Liguori, zgodnie z duchem czasu, odpowiedział pewnej siostrze, która zapytała, czy mogłaby czytać Biblię: „Oszalałaś? Dlaczego mniszki miałyby czytać Biblię? Czytaj raczej życiorysy świętych, a tam zobaczysz bardzo wyraźnie odzwierciedlone życie i nauczanie Jezusa”.

    Oczywiście liturgia była ważnym etapem w procesie formacyjnym. Codzienna Msza św., liturgia godzin, błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem i praktyki ofiarowania były z nią połączone. Dla tych sióstr, które potrafiły czytać, odbywało się regularne czytanie duchowe, a tym, które nie potrafiły czytać, głośno czytano książki duchowe. Z pewnością istniał regulamin, który znamy ze współczesnego życia kontemplacyjnego. Obejmował pracę, upomnienie braterskie, milczenie i skupienie, pewien stopień ukrycia się i oderwania od świata, a także możliwość nie tylko korzystania z Sakramentu pojednania, ale także z pewnej formy kierownictwa duchowego – przeważnie ze strony kogoś spoza klasztoru. Już w młodości kierownictwo duchowe było wartością w życiu Celeste. Pan posłał jej jednego z najlepszych duchowych kierowników Królestwa Neapolu, Dom Bartolomeo Cacace. Wystarczy spojrzeć na listy Celeste zarówno do prałata Falcoi, jak i do św. Alfonsa napisane podczas jej życia zakonnego, aby to zauważyć. Wydaje się, że odbywały się także regularne spotkania wspólnoty, a autorytet przełożonej, zgodnie z duchem czasu, był totalny i całkowity. Można jednak śmiało powiedzieć, że wspólnota i kapituła klasztoru także miały okazję wyrazić swoje zdanie. W związku z tym rola wspólnoty w zakresie formacji była bardzo realna. Jak mówi punkt 3 dokumentu, cytując papieża Franciszka, „Nikt nie buduje przyszłości izolując się ani też jedynie o własnych siłach”.

    Z pewnością umartwienie i samozaparcie było mocno podkreślane w procesie formacji do życia zakonnego w czasach Matki Celeste. Była ona jednak bardzo świadoma, że stanowiło to tylko etap w drodze do przemiany całej osoby w obraz Boga poprzez kontemplację (por. punkt 9).

    Co ciekawe, w punkcie 15 dokument stwierdza, że „każda zatem autentyczna formacja jest wymagająca i rygorystyczna, ponieważ doświadcza totalności daru, która jest właściwa miłości, wychodząc od słów Jezusa ‘prawda was wyzwoli’”.

    Widzimy więc zarówno zbieżność ogólnego obrazu życia redemptorystek, jak i pewne rozbieżności w zakresie strategii i dynamiki stosowanej w latach formacji. Nie zmienia się cel. Wciąż na nowo wydane w ostatnich latach dokumenty dotyczące życia kontemplacyjnego mówią o wpatrywaniu się w Pana (por. punkt 17). Pojęcie to jest dla Matki Celeste fundamentalne w przekazywaniu charyzmatu i umożliwi redemptorystkom nieustanne, „nigdy niekończące się poszukiwanie Boga” (por. DVQ), które wymaga pełnej metanoi stylu życia. Maria Celeste mówi kilkakrotnie o „spojrzeniu utkwionym w Chrystusie” i to pojęcie jest ważnym aspektem jej charyzmatu. „Jest we mnie pragnienie, aby wpatrywać się wyłącznie w Ciebie czystym spojrzeniem prawdy, starać się wpatrywać w Umiłowanego” (por. Stopnie modlitwy). „Oto pierwsza lekcja, którą mi dajesz: powinnam spojrzenie moich oczu mieć utkwione zawsze w twoim boskim bycie” (Rozmowa 6). „Patrz tylko na mnie spojrzeniem miłości ukrzyżowanej w tobie: zobaczysz wtedy, jak bardzo sobie w tobie upodobałem. Spójrz na mnie, umiłowana i żyj miłością, nie według ciała, ale według ducha, nie według zmysłów, ale według boskości” (por. Reguła z Foggii). Jej spojrzenie będzie utkwione w życiu tego Boga, który stał się Człowiekiem i prawdziwym życiem jej duszy (por. Reguła z Foggii). „Umiłowana mego serca, wejdź w jedność czystości mojego bytu. Patrzę na ciebie, abyś i ty mogła wpatrywać się we mnie” (Nowenna na Boże Narodzenie).

    Omawiany dokument w punkcie 22 mówi o tym, że siostra otwiera swoje serce przed starszą siostrą, która jej towarzyszy. W czasach Matki Celeste kobiety wstępujące do klasztoru były przeważnie młode, podczas gdy w naszych czasach formatorka bywa w tym samym wieku lub nawet młodsza niż osoba, której towarzyszy. Wspólne jest jednak to, że wspólnota jest jednym z głównych narzędzi formacji dla osoby rozpoczynającej życie zakonne i kontemplacyjne.

    „Wprowadzenie do duchowości ekologicznej” to tytuł punktu 154, który mówi o trosce o nasz „wspólny dom”, a także o ochronie środowiska i szacunku wobec natury. Chociaż taki język był zapewne nieznany Matce Celeste, to koncepcje leżące u jego podstaw możemy znaleźć we wszystkich jej pismach.

    Matka Celeste czuła głęboki szacunek dla piękna stworzenia i pisze o naturze, która objawia obecność Boga. Pisze o Bogu porównując Go do słońca, oceanu, wiatru, żyznej ziemi, a nawet deszczu. Mówi: „Patrzę na niebo, wpatruję się w gwiazdy – Ty jesteś ich światłem i blaskiem, Tyś ich pięknem i w Tobie istnieją. Patrzę na słońce i księżyc, i widzę, że Ty jesteś ich blaskiem, istnieniem, życiem… Patrzę na ziemię, trawy, kwiaty i owoce – czuję Twoją woń, a moje podniebienie smakuje wieczną słodycz, bo Ty jesteś słodyczą” (Ogródek, 10 stycznia).

    Wszystkie jej pisma są nasycone poczuciem obecności Boga wszędzie i we wszystkim: Wszystko, co piękne i godne podziwu w otaczającym mnie świecie, pozwala mi dostrzec Boskie piękno, płynące od Ciebie, który jesteś życiem miłości… Wszystkie /stworzenia/ krzyczą, że jesteś Początkiem i Życiem” (Ogródek). I dlatego możemy twierdzić, że była naprawdę kobietą o duchowości ekologicznej, mimo że jej pojęcia nie są pisane językiem XX wieku.

    Dlatego też redemptorystki, zgodnie z dokumentem, starają się promować głęboki szacunek dla świata, w którym żyją – jest to jeden z elementów programu formacji.

    Oczywiście nie można przeprowadzić wyczerpujących studiów i porównania tego nowego dokumentu do nauczania Matki Celeste. Dokument mówi o „formacji w ramach Federacji”, podkreśla znaczenie Przewodniczącej Federacji i mówi o planie formacji w Federacji oraz o domach formacyjnych Federacji.

    Z całą uczciwością musimy powiedzieć, że wraz z Vultum Dei Quaerere i Cor Orans dokument ten prezentuje nowy sposób myślenia w odniesieniu do formacji redemptorystek i mniszek każdego zakonu kontemplacyjnego. Autonomia była cechą naszego monastycznego stylu życia i pozostaje częścią naszego sposobu życia i tradycji. Musimy też szczerze powiedzieć, że w niektórych obszarach autonomia była postrzegana jako ważniejsza niż wzajemne relacje i wymiana między klasztorami. Jest to zrozumiałe, ponieważ każdy klasztor rozwija w swój specyficzny sposób życie charyzmatem redemptorystek.

    Jednak Kościół wzywa nas teraz do głębszej formy komunii i dzielenia. Przypomina nam, że w naszej różnorodności może zaistnieć głęboka jedność i posyła nas, aby wprowadzać do niej w formacji. Zaprasza też, aby spojrzeć na wszystkie klasztory Zakonu, a także na cały świat, nowym i świeżym spojrzeniem. Matka Celeste była wizjonerką w najszerszym tego słowa znaczeniu. Nie wahała się odejść z klasztoru, gdy wymagała tego integralność jej życia, która była ważniejsza niż wygoda i jej własne pragnienia. Takie redemptorystki mamy formować. Trzeba je formować w duchu szerokiej, globalnej wizji odkupienia i misji. Nie ma miejsca dla ciasno myślącej zakonnicy, której jedynym celem jest własny klasztor i jej własne życie.

    Matka Celeste była kobietą jedności i komunii. Przeniosła to, co najlepsze z tradycji i duchowości karmelitanek i wizytek (żyła w obu tych klasztorach) i połączyła z objawieniami dotyczącymi założenia nowego Instytutu, który miał być viva memoria – żywą pamiątką dla wszystkich ludzi, w każdym czasie.

    Podsumowując, nowy dokument, podobnie jak każdy dokument watykański, prezentuje pewien ideał, którego nie zdołamy wdrożyć dosłownie. Możemy do tego dążyć, żyjąc ze spojrzeniem utkwionym w Bogu, zgodnie z ideałem, który pozostawiła nam Matka Celeste. Dążymy do tego każdego dnia. Przyjmujemy nowy dokument z wdzięcznością i staramy się powiązać go z nauczaniem naszej Założycielki oraz z naszym doświadczeniem na przestrzeni wieków, w różnych klasztorach, we wszystkich częściach świata. Przekazujemy zarówno treść dokumentu, jak i charyzmatyczne doświadczenie Matki Celeste tym osobom, które dołączą do nas jako redemptorystki XXI wieku.

    s. Gabrielle Fox OSsR, Dublin

    Artykuł zaczerpnięty z „Viva memoria”, przegląd teologiczny sióstr redemptorystek, nr 41/2020, s. 41-46. 

    Udostępnij