• Śpiewnik Redemptorystów
    Rok Świętego Gerarda Majelli
    Portal Kaznodziejski
    Kult Matki Bożej Nieustającej Pomocy, Płyta CD z pieśniami do MBNP
  • Menu

    Polskie Boże Narodzenie w Kazachstanie

    Wigilia wśród polskich zesłańców i ich potomków oraz życzenia dla katolików od przedstawicieli prawosławia i islamu – świętowanie Bożego Narodzenia w Kazachstanie przybliża o. Tomasz Jakubczak CSsR w rozmowie z portalem Radia Maryja.

    O. Tomasz Jakubczak CSsR od 5 lat jest misjonarzem w Kazachstanie. Pełni posługę proboszcza parafii pw. Świętej Trójcy oraz kustosza Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Pietropawłowsku. To jedyna katolicka parafia w mieście. Liczy blisko 200 tys. mieszkańców, w tym 3 tys. katolików. Północ Kazachstanu to największe skupisko Polaków. Oziornoje czy Jasna Polana – to miejscowości, gdzie stanowią 100 proc. społeczności. W samym Pietropawłowsku żyje około tysiąca Polaków.

    Święta Bożego Narodzenia w Kazachstanie i wszystkie tradycje z nimi związane są zatem takie same, jak w Polsce: Pasterka, Msza św. w pierwszy i drugi dzień świąt, wieczerza wigilijna z dwunastoma potrawami, ubieranie choinki.

    – Na tych terenach mieszka bardzo dużo osób, które zostały zesłane właśnie z terenów Polski, ale także Niemiec. Kiedy Kazachstan odzyskał niepodległość, pierwsi księża, którzy tutaj przyjeżdżali, to byli Polacy. Tradycje czysto polskie zostały nie tylko zachowane u tych zesłańców, ale później także podtrzymywane czy na nowo przywiezione wraz z księżmi, którzy przyjechali tutaj do pracy, kiedy rozpadł się Związek Radziecki – wyjaśnia o. Tomasz Jakubczak CSsR.

    Katolicy w Kazachstanie stanowią około 2 proc. społeczeństwa (100 tys. osób). Święta Bożego Narodzenia nie są zatem czasem wolnym od pracy.

    – W Wigilię i następnego dnia ludzie pracują od rana do wieczora. Gdy Boże Narodzenie przypada w ciągu tygodnia, wiernym bardzo ciężko jest świętować. Mogą przyjść tylko na wieczorną liturgię po pracy – dodaje misjonarz.

    Rozmówca Radia Maryja zwraca uwagę, że parafianie często nie mają możliwości spędzenia wigilii w rodzinnym gronie, gdyż w kraju jest wiele małżeństw mieszanych: katolik z prawosławnym czy muzułmaninem.

    – Często bywa tak, że jeżeli w małżeństwie są wyznawcy innych religii, zwłaszcza niechrześcijańskich, to ta wspólna wieczerza nie jest możliwa. Dlatego z naszej wspólnoty parafialnej od kilku lat organizujemy wieczerzę wigilijną dla parafian. Co roku uczestniczy w niej około 50 osób. Zasiadamy wspólnie do stołu, każdy przynosi jakąś potrawę wigilijną, a od razu po wigilii idziemy do kościoła: jest Adoracja Najświętszego Sakramentu, a o godz. 22.00 rozpoczyna się Pasterka – podkreśla proboszcz parafii pw. Świętej Trójcy.

    Jeżeli są małżeństwa mieszane z prawosławnymi, to ludzie przeżywają Boże Narodzenie dwa razy – tłumaczy o. Tomasz Jakubczak.

    – Raz świętują katolickie Boże Narodzenie, a tydzień później też wyprawiają w domu Wigilię i przeżywają Święta Bożego Narodzenia prawosławne. Wszyscy jednak mają świadomość, że jest to jedno święto -jedno Boże Narodzenie. Po prostu Kościół katolicki posługuje się innym kalendarzem, kościół prawosławny innym, dlatego to święto wypada w różnych terminach. Tu ludzie mają świadomość, że Pan Jezus nie narodził się dwa razy, tylko jest jedno Boże Narodzenie świętowane de facto jednego dnia, tylko w różnych kalendarzach. Raz na trzy lata wychodzi tak, że np. Pascha schodzi się z Wielkanocą, wtedy katolicy i prawosławni świętują dokładnie tego samego dnia – podkreśla redemptorysta.

    Kazachstan to w 70 proc. kraj muzułmański, ale katolicy są szanowani w tym społeczeństwie, także podczas Bożego Narodzenia.

    – Jest u nas tradycja, że w nocy przed Pasterką przychodzi przedstawiciel władzy wojewódzkiej, żeby pozdrowić katolików w uroczystość Bożego Narodzenia, chociaż jest to kraj muzułmański, państwo świeckie. Tak jest od kilku lat w największe święta, także na Wielkanoc. Przedstawiciele władz przyjeżdżają i składają katolikom życzenia. Przed liturgią przyjeżdża jeszcze miejscowa telewizja, która robi transmisję z Pasterki. Jako proboszcz mam dzięki temu możliwość złożenia życzeń wiernym z naszego województwa (…). W Boże Narodzenie po obiedzie przychodzi do nas biskup prawosławny i główny imam z wojewódzkiego meczetu. Przedstawiciele tych dwóch religii również składają życzenia. Później siadamy razem za stołem, żeby wypić herbatę i zjeść świąteczne ciasto – zaznacza rozmówca Radia Maryja.

    O. Tomasz Jakubczak zwraca uwagę, iż jako księżą posługujący w parafii nie mają fizycznej możliwości być ze wszystkimi swoimi parafianami w dniu narodzin Dzieciątka Jezus.

    – Ludzie, którzy mieszkają np. 170 km   od Pietropawłowska, nie są w stanie przyjechać na Boże Narodzenie. My też nie mamy fizycznej możliwości, aby w ten dzień być we wszystkich naszych wspólnotach, dlatego w okresie oktawy Bożego Narodzenia cały tydzień do Nowego Roku będziemy jeździć do naszych wspólnot na wioskach i odwiedzać katolików, którzy żyją dookoła naszego miasta – wskazuje proboszcz parafii pw. Świętej Trójcy.

    za: RIRM

    Udostępnij