• Śpiewnik Redemptorystów
    Rok Świętego Gerarda Majelli
    Portal Kaznodziejski
    Kult Matki Bożej Nieustającej Pomocy, Płyta CD z pieśniami do MBNP
  • Menu

    Ikona Miłości – Matka Boża Nieustającej Pomocy

    W roku obecnym obchodzimy w Kościele jubileusz 150-lecia przewrócenia do publicznego kultu średniowiecznej ikony Matki Bożej Nieustającej Pomocy, której wizerunek znany jest na wszystkich kontynentach i doskonale wpisuje się w niezwykły fenomen kultu Maryi Dziewicy ostatnich dwóch stuleci, określanych jako apogeum ruchu maryjnego. Wielką rolę w kształtowaniu tej pobożności maryjnej odegrały sławne objawienia maryjne w Lourdes, La Salette, czy Fatimie, jak również rodzące się wówczas stowarzyszenia i bractwa maryjne. Papieże Pius XII i św. Jan XXIII nazwali nawet czasy sobie współczesne „epoką Maryi”. Owocem owej szczególnej maryjnej pobożności było też ogłoszenie dwóch dogmatów: o Niepokalanym Poczęciu oraz Wniebowzięciu Matki Bożej. Był to również czas rozpowszechnienia nabożeństwa majowego i ustanowienia przez Leona XIII października miesiącem modlitwy różańcowej. Wśród wielu przyczyn szczególnego nabożeństwa do Dziewicy Maryi w ostatnim okresie jawi się również ponowne odkrycie i rozpowszechnienie ikony Matki Bożej Nieustającej Pomocy, której oryginał znajduje się w rzymskim kościele redemptorystów na Esquilinie, nieopodal bazyliki Santa Maria Maggiore.

    WIĘCEJ: Polonia w Niemczech poznaje Ikonę Miłości

     

    Dzieje i symbolika Ikony

    Wizerunek Jezusa i Maryi, czczonej jako Matka Nieustającej Pomocy, jest ikoną o charakterze pasyjnym, a cechy kompozycyjno-formalne malunku, zwłaszcza zaś wyprostowana dłoń Dziewicy wskazująca na Syna, są charakterystyczne dla typu ikonograficznego określanego na Wschodzie jako Hodegetria (grec. Przewodniczka, Wskazująca Drogę). Na ikonie są wyraźnie widoczne zarówno wpływy malarstwa bizantyjsko-kreteńskiego, w szczególności duże podobieństwo do ikon Andreasa Ritzosa, jak i wpływy zachodnie, głównie w rysach twarzy Maryi.

    Źródła archiwalne cytujące tradycję podają, iż nasza ikona została przewieziona do Rzymu z Krety w końcu XV w. Przez następne trzy stulecia Maryja w znaku Nieustającej Pomocy odbiera cześć w eskwilińskim kościele św. Mateusza, gdzie służbę Bożą sprawują augustianie. Oni też zabierają ze sobą ikonę w dobie zawieruchy napoleońskiej, najpierw do klasztoru św. Euzebiusza, a następnie w 1819 roku do kościoła Matki Bożej in Posterula, nieopodal Zamku Świętego Anioła. Obraz ten umieszczony w prywatnym oratorium augustiańskim przez pół wieku popada w zapomnienie.

    Sławną niegdyś ikonę na światło dzienne wydobywa ponownie redemptorysta, o. Michele Marchi (1829-1886), w młodości ministrant w kościele Madonna in Posterula. On to przekazuje informacje o czcigodnej, acz zapomnianej ikonie, ówczesnemu generałowi redemptorystów Nicolasowi Mauronowi (1818-1893), który przedstawia całą historię wizerunku oraz jego stan obecny papieżowi, bł. Piusowi IX na audiencji prywatnej 11 grudniu 1865 roku. Ojciec św. podejmuje decyzję o przekazaniu Ikony pod opiekę Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela i wypowiada wówczas znamienne słowa: „Uczyńcie Ją znaną na całym świecie”. Słowa te stają się imperatywem dla kolejnych pokoleń redemptorystów w szerzeniu czci dla Maryi w znaku Nieustającej Pomocy.

    Uczyńcie Ją znaną

    Po gruntownej konserwacji ikony, na której odbiły się jej burzliwe losy i zapomnienie dziesięcioleci, dokonanej przez polskiego artystę malarza mieszkającego w Rzymie – Leopolda Nowotnego, 26 kwietnia 1866 roku cudowny obraz został uroczyście przeniesiony do kościoła św. Alfonsa na Eskwilinie. Podczas procesji z cudownym Wizerunkiem miało miejsce niezwykłe wydarzenie wspominane do dziś. W domu przy Via Merulana ar 275/277, w niewielkim mieszkaniu na pierwszym piętrze, czteroletni chłopiec chory na tyfus znajdował się w stanie agonalnym. Zrozpaczona matka dziecka wzięła je na ręce, wystawiła przez okno i z wiarą krzyknęła w stronę niesionej właśnie w procesji ikony: „Ukochana Matko, uzdrów to dziecko lub zabierz je ze sobą do nieba”. Według relacji świadków jeszcze tego samego wieczora nastąpiła nagła poprawa stanu zdrowia chłopca, a po kilku dniach matka wraz ze swym uzdrowionym dzieckiem osobiście dziękowała za cud uzdrowienia przed ikoną Nieustającej Pomocy. Dopełnieniem uroczystego przywrócenia dla kultu Matki Bożej Nieustającej Pomocy była jej koronacja koronami papieskimi w niedzielę 23 czerwca 1867 roku.

    Kolejnym ważnym wydarzeniem, które przyczyniło się do rozpowszechnienia tego Wizerunku był Sobór Watykański I, obradujący w latach 1869- 1870. Dom generalny redemptorystów na Eskwilinie stał się wówczas soborową siedzibą arcybiskupa Mehelen Victora Augusta Dechampsa (1810-1883), belgijskiego redemptorysty i późniejszego kardynała i raz prymasa Belgii. Dechamps jako żarliwy propagator i obrońca dogmatu o nieomylności papieża gościł w swej siedzibie wielu znaczących ojców soborowych. Hierarchowie ci nawiedzali kościół św. Alfonsa, ogłoszonego na Soborze doktorem Kościoła, a do swych diecezji i zgromadzeń zakonnych zabierali w darze od redemptorystów wierne kopie cudownej ikony. W taki właśnie sposób jedna z kopii trafiła 21 sierpnia 1871 roku do katedry w Moguncji, uroczyście wniesiona przez słynnego biskupa Wihelma Emanuela Kettelera (1811- 1877), wielkiego społecznika i promotora katolickiej nauki społecznej.

    Redemptoryści, troskliwi opiekunowie cudownej ikony oraz pierwsi apostołowie Nieustającej Pomocy, przejęci papieskim wezwaniem do propagowania powierzonego im wizerunku, zadbali od samego początku o rozsyłanie wiernych kopii rzymskiej ikony w różne zakątki świata. Do każdej rzymskiej kopii dołączany był również swoisty „certyfikat” wiarygodności, z dokładną datacją, numerem seryjnym oraz podpisem i pieczęcią generała redemptorystów. Pierwsza taka kopia wywieziona została poza Rzym do Bishop Eton koło Liverpoolu w Anglii i umieszczona w ołtarzu oratorium budowanego tam właśnie klasztoru św. Alfonsa. Wiele spośród rzymskich kopii zostało umieszczonych w głównych ołtarzach nowopowstających redemp- torystowskich kościołów i fundacji klasztornych, a Matkę Bożą Nieustającej Pomocy ustanawiano ich patronką. Trzeba bowiem zaznaczyć, iż przełom XIX i XX w. to okres szczególnego rozkwitu Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela, zarówno pod względem szybko rosnącej liczby zakonników, jak i ekspansji geograficznej misjonarzy redemptorystów.

    Madonna – Misjonarka

    Redemptoryści nie ograniczali się jednak tylko do budowy klasztorów i kościołów pod Jej wezwaniem. Pragnęli bowiem, by Maryja w znaku Nieustającej Pomocy była nie tylko znana, ale miłowana, dlatego włączyli ikonę, jej teologię i przejmującą symbolikę do swojej charyzmatycznej posługi w Kościele. Wizerunek ten towarzyszył niemal każdej ekipie misyjnej, głoszącej misje i rekolekcje parafialne. Ikony Matki Bożej nie mogło zabraknąć w kufrach podróżnych misjonarzy zmierzających na Antypody, Daleki Wschód czy Syberię. Misjonarze w Ameryce Łacińskiej wprost określali Maryję jako „Madonna Misionaria”. Podczas misji na wyspie Talca w Chile w 1886 r. w więzieniu dla ok. 300 mężczyzn francuski redemptorysta o. Eugene Hengbart zwrócił się do skazańców: „Kto nie wierzy w sakrament spowiedzi, niech odmówi trzy razy Ave Maria przed obrazem Matki Bożej Nieustającej Pomocy”. Jak zanotował później misjonarz, do spowiedzi przystąpiło tego dnia ok. 250 więźniów.

    Mało znany jest też fakt, iż papież Pius XI w 1922 r. uczynił Matkę Bożą Nieustającej Pomocy patronką dzieła pomocy dla głodujących dzieci w Rosji bolszewickiej. Powstało wtedy swoiste logo tego dzieła z wizerunkiem Madonny oraz napisem w języku rosyjskim: „Rzymski Papież dla rosyjskich dzieci” i „Zbawienie świata, ratuj Rosję”. Natomiast na Kongresie Mariologicznym w szwajcarskim Fryburgu w 1902 r. jedną z propozycji teologów tam zgromadzonych było uznanie Matki Bożej Nieustającej Pomocy za Patronkę ruchu ekumenicznego, jako Tej, która łączy chrześcijański Wschód Z Zachodem.

    Umiłowana przez świętych

    IkonaMatki Bożej Niestającej Pomocy, rozsławiana na wszystkich kontynentach i na różne sposoby, była droga i umiłowana dla milionów chrześcijan. Wśród nich znajdowali się również wielcy święci minionego stulecia.

    Św. Teresa od Dzieciątka Jezus (1873-1897), według relacji rodzonej siostry Marii Celiny – już w dzieciństwie często modliła się przed wizerunkiem Niestającej Pomocy. Było to nabożeństwo często i żarliwie praktykowane w domu rodzinnym państwa Guerin-Martin. Pięknym świadectwem tej pobożności był wiersz autorstwa św. Tereski, który rozpoczynał się od strofy:

    Dziewico Maryjo, pragnę Cię ujrzeć me oczy

    W górnej Ojczyźnie, na łące niebiańskiej

    A na tym ziemskim wygnaniu,

    pełnym lęku i trwogi

    Mą Nieustającą Pomocą

    jest Twój ukochany Obraz.

    Św. Jan XXIII (1881-1963), najpierw jako seminarzysta w Seminarium Laterańskim, a następnie w pierwszych latach posługi kapłańskiej w Bergamo, czy później jako watykański dyplomata, wielokrotnie wracając do Rzymu z Bułgarii, Turcji czy Grecji, przychodził do kościoła św. Alfonsa na modlitwę przed ikoną cudownej Madonny oraz po to, by spotkać się ze swoim dawnym, seminaryjnym ojcem duchownym – redemptorystą o. Francesco Pitocchi (1852-1922), z którym wiązały go osobiste więzy przyjaźni. Znakiem jego nabożeństwa do Matki Bożej Niestającej Pomocy był też fakt, iż przyjął jej Sanktuarium na Eskwilinie jako swój kardynalski kościół tytularny po konsystorzu w 1953 r.

    Obraz Nieustającej Pomocy był już od najmłodszych lat znany i szczególnie umiłowany przez Karola Wojtyłę, przyszłego papieża św. Jana Pawła II (1920-2005), gdyż jako dziecko, ministrant i lektor często modlił się przed nim w świętokrzyskiej kaplicy parafialnego kościoła w rodzinnych Wadowicach. Obraz ten ukoronował osobiście już jako papież podczas pamiętnej pielgrzymki w 1999 r. Podczas okupacji niemieckiej w Krakowie, jako ubogi student-robotnik – jak sam o sobie powiedział pod koniec życia – „człowiek w drewniakach”, wracając o świcie z pracy w Borku Fałęckim, Karol Wojtyła regularnie w drodze do domu wstępował na osobistą modlitwę i Mszę Świętą do pierwszej napotkanej świątyni. Był to kościół Matki Bożej Nieustającej Pomocy na krakowskim Podgórzu. Kilkakrotnie jako arcybiskup krakowski, a także po wyniesieniu na Stolicę św. Piotra przypominał on swoje wizyty w kościele „na Górce”. W 1991 r. Jan Paweł II, jako drugi papież w historii, nawiedził rzymski kościół św. Alfonsa przy Via Merulana. Wypowiedział wtedy do redemptorystów i zgromadzonych czcicieli Maryi znamienne świadectwo: Pragnę podziękować Bożej Opatrzności i Matce Bożej Nieustającej Pomocy, która zawsze ukazywała się dla mnie jako Nieustająca Pomoc w trudnych chwilach, ośmielam się nawet powiedzieć – w bardzo trudnych chwilach. […] Przypominam sobie okres okupacji nazistowskiej w Polsce w czasie II wojny światowej. Pracowałem wówczas w jednej z fabryk w Krakowie. Po pracy, często wstępowałem do kościoła redemptorystów, który mijałem w drodze do domu. W kościele tym modliłem się przed obrazem Matki Bożej Nieustającej Pomocy, który uważam za wyjątkowo piękny.

    Zwieńczeniem tych związków podgórskiego sanktuarium i Karola Wojtyły – seminarzysty-robotnika, kapłana, krakowskiego biskupa i kardynała, był znamienny podpis, który w 1994 r. złożył już jako papież Jan Paweł pod bullą na uroczystość koronacji krakowskiej ikony Nieustającej Pomocy.

    o. dr Maciej Sadowski CSsR, Nasze Słowo – Mięsięcznik Polskiej Misji Katolickiej w Niemczech, 7/2016, Dodatek

    Udostępnij