• Śpiewnik Redemptorystów
    Media, wydawnictwa, drukarnia
    Portal Kaznodziejski
    Kult Matki Bożej Nieustającej Pomocy, Płyta CD z pieśniami do MBNP
  • Menu

    Do czego jeszcze jesteśmy potrzebni, jako konsekrowani, w naszym “zaradnym” świecie?

     

     

    W sobotę 15 września2018 r., a więc w przedostatnim dniu III Kongresu Młodych Konsekrowanych w Krakowie, O. Janusz Sok CSsR przewodniczył Mszy św. w jezuickiej bazylice Najśw. Serca Pana Jezusa. Przewodniczący KWPZM wygłosił także homilię, której najważniejsze fragmenty Czytelnicy znajdą poniżej:

    Do czego jeszcze jesteśmy potrzebni, jako konsekrowani, w naszym “zaradnym” świecie?

    Może po to by się przyznać otwarcie – nie radzę sobie w życiu!
    Nie radzę sobie w życiu sam. Ale znalazłem pomoc – Boga!

    Wsłuchujemy się więc w Jego Słowo, które zawsze jest na miarę człowieka, i zawsze na czas.

    Jednak w tej dzisiejszej scenie z Ewangeliiśw. Jana chyba coś jest nie tak…Coś nas zadziwia …
    Oto Jezus umiera, a pod krzyżem stoją Jego Matka i uczeń Jan.
    Jakoś jest dziwnie zbyt spokojnie… za cicho…
    Trzeba przecież wykrzyczeć, że ludzie są niesprawiedliwi, podli, ktoś musi tych złych – którzy Jezusa skazali, ubiczowali i przybili do krzyża – wskazać!

    A tu pada zaledwie kilka słów: Oto syn Twój, oto Matka twoja…
    Jezus umiera, odrzucony, zdradzony i w takiej chwiliwypowiada jedynie słowa – troski, miłości, współczucia…

    Jedynie…? Ileż trzeba mieć siły, wolności by tak kochać?!

    Nie odwracaj się od krzyża by szukać zła w sobie, czy innych.

    Zderzając się ze złem nie trać z oczu Ukrzyżowanego.
    Nie szukaj miłości, sensu, celu bez krzyża.
    Ale też nie próbuj dźwigać krzyża bez miłości (JPII)

    Ludzie, pośród których za chwilę przejdziemy na Rynku krakowskim, a także ci, z którymi spotykamy się na co dzień, to są wskazani przez Jezusa z krzyżanasi bliscy – oto brat twój, oto siostra twoja!

    My, konsekrowani, nie tylko z pasją i miłością wpatrujemy się w niebo, ale i w świat, i w twarze ludzi.

    Matko bolesna, daj mi wiarę tak mocną, bym nie stracił wiary w człowieka.

    Matko bolesna, daj mi serce, które przylgnie do Jezusowego krzyża, i przylgnie do Kościoła, pokocha go jak Matkę – mimo zmarszczek.

    Matko bolesna, bądź mi wsparciem, bym umiał nieść krzyż własny i pomagał innym.

    za: zyciezakonne.pl

    Udostępnij