• Media, wydawnictwa, drukarnia
    Portal Kaznodziejski
    Matka Boża Nieustającej Pomocy
  • Menu

    Wiceprowincja Bahia – informacje

    Strona internetowa Wiceprowincji Bahia: redentoristas.com.br

    bahia1

    Pierwszymi polskimi redemptorystami w Brazylii byli  o. Alfred Müller CSsR i o. Stanisław Misiaszek CSsR, którzy przybyli w 1935 r. z zamiarem pracy wśród polskich emigrantów w południowych stanach tego kraju. Po nieudanej próbie fundacji wyjechali do Argentyny i tam dali początek Wiceprowincji Resistencia.

    Na dobre misja polskich redemptorystów w Brazylii rozpoczęła się w 1972 r., gdy do wschodniego stanu Bahia przybyło czterech Współbraci z Polski (oo. Józef Danieluk, Franciszek Deluga, Łukasz Kocik i Tadeusz Mazurkiewicz) oraz jeden z Argentyny z wcześniejszym doświadczeniem misyjnym (o. Czesław Stanula), by na prośbę Ojca Generała Tarcisio Amarala objąć pracę w położonym w głębi lądu na półpustynnym terenie, wielkim sanktuarium Bom Jesus da Lapa (Dobrego Jezusa z Groty), skąd odchodzili redemptoryści holenderscy.

    Do Brazylii przybywali kolejni ojcowie i klerycy, by tam kończyć swe studia, powoli pojawiły się także powołania miejscowe. W 1976 r. rozpoczęto pracę w nadmorskiej stolicy stanu Salvadorze i na jego przedmieściach. Redemptoryści nie mogli pominąć także faveli, dzielnic biedy – na jednej z nich do dziś istnieje założona wtedy wspólnota seminaryjna.

    W 1992 r. dotychczasowa regia przekształcona została w Wiceprowincję Bahia, która ma ma dwa priorytety: misje parafialne i sanktuaria. Czasowo obsługiwano także sanktuarium Senhor do Bonfim, a obecnie sanktuarium Matki Bożej w Arraial d’Ajuda w Porto Seguro, gdzie po raz pierwszy na ziemi brazylijskiej odprawiono Mszę św. na początku XVI w. Współbracia pracują także w Itabuna – w sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w kolejnej ubogiej i niebezpiecznej dzielnicy. Głoszenie misji ludowych ludziom ubogim i opuszczonym jest głównym sposobem szerzenia Dobrej Nowiny przez Zgromadzenie Redemptorystów. W Bahia jest specjalny zespół misjonarzy przeznaczony tylko do tego celu. Jednak każdy Współbrat, bez względu na miejsce pracy, jest proszony do udziału, co najmniej raz w roku, do głoszenia misji parafialnych.

    Wiceprowincja dała Kościołowi dwóch biskupów: o. bpa Czesława Stanulę CSsR (diecezja Itabuna w Bahia) i o. bpa Marka Piątka CSsR (diecezja Coari w Amazonii). Obecnie liczy 46 Współbraci po ślubach zakonnych, w tym 23 Polaków.

    Obecnie Przełożonym Wiceprowincji jest o. Roque Silva Ales CSsR (aktualizacja 2016 r.).

    Kontakt: Missionários Redentoristas

    Rua Mesquita dos Barris, 157 Barris

    4070-410 Salvador – BA, Brasil

    tel. +55 71 33283116; fax +55 71 33282324; e-mail: cssrba@terra.com.br

    Strona internetowa Wiceprowincji Bahia: redentoristas.com.br

    WIĘCEJ: „Noticiário” – biuletyn informacyjny Wiceprowincji Bahia online

    13055607_1144525712259184_4303838819065492722_n

     

    ***

    Arytykuł o. Franiszka Micka CSsR o początkach misji polskich redemptorystów w stanie Bahia w Brazylia

    W odpowiedzi na zaproszenie Zarządu Generalnego Zgromadzenia, czterej współbracia z Polski, odbyli podróż włoskim statkiem „Augustus” i dnia 11 lutego 1972 r. zeszli na ląd w porcie Santos, gdzie zostali serdecznie przyjęci przez redemptorystów z São Paulo. Byli to ojcowie Łukasz Kocik, Franciszek Deluga, Tadeusz Mazurkiewicz i Józef Danieluk. W ciągu kilku pierwszych miesięcy uczyli się oni języka portugalskiego, podczas gdy przełożony nowej Misji w Bahii o. Czesław Stanula, który przez ponad pięć lat (1967-1972) pracował w Argentynie, czekał z niecierpliwością na wizę i dopiero w kwietniu przyjechał do São Paulo, gdzie spotkał się z czterema misjonarzami z Polski. Po intensywnym studium języka, czuli się już na siłach, żeby rozpocząć niezwykłe doświadczenie misyjne w Bahii.

    Mieli już od brazylijskich władz migracyjnych wizy upoważniające do stałego pobytu w tym kraju. Oprócz bagażu z rzeczami osobistymi, każdy z nich przywiózł bogactwo swej osobowości, talentów, uzdolnień, wiele sił duchowych, niezłomną wolę pracy misyjnej w nowych niełatwych warunkach… Ale też każdy z nich przywiózł własne słabości, z którymi musiał się borykać.

    Chociaż w Bom Jesus da Lapa redemptoryści holenderscy w ciągu szesnastu lat pełnej poświęcenia pracy apostolskiej zdołali przezwyciężyć wiele trudności i niechęci ze strony miejscowej społeczności, redemptoryści polscy mieli jeszcze wiele barier do pokonania, by zdobyć sobie zaufanie i stworzyć wokół parafii i sanktuarium prawdziwie chrześcijańską wspólnotę opartą na wzajemnej miłości chrześcijańskiej.

    Miesiące, które polscy misjonarze spędzili w Lapie razem z mającymi odejść redemptorystami holenderskimi były dobrze wykorzystane. Niemniej jednak nowoprzybyli ojcowie czuli się nieswojo, jak to zaznacza kronikarz: Holenderscy współbracia zrobili wszystko, aby nas przyjąć jak najlepiej, z całą serdecznością i w duchu zakonnym. Wybielili najlepsze pokoje w domu i zarezerwowali je dla nas, podczas gdy oni sami poszli mieszkać w „norach”. Czuliśmy się tym zażenowani. Z całą otwartością wprowadzają nas w prace duszpasterskie, starając się nie przekazać nam dawnej problematyki i wrogiego nastawienia do redemptorystów pewnych osób z miasta (por. I Kronika str. 34).

    Przygotowanie językowe polskich misjonarzy pozostawiało jednak jeszcze wiele do życzenia, ale angażowali się w początkowe prace duszpasterskie w ogromnej parafii i w sanktuarium Dobrego Jezusa z Groty.

    Ponieważ od 1 stycznia 1973 roku polscy misjonarze mieli przejąć całkowitą odpowiedzialność za duszpasterstwo oraz za administrację sanktuarium i parafii, zaraz po odpuście Dobrego Jezusa zadecydowali o podziale zadań każdego z nich:

    o. Czesław Stanula, który został ustanowiony przez Zarząd Prowincji Warszawskiej superiorem wspólnoty zakonnej i Misji w Bahia, objął również stanowisko kustosza sanktuarium i proboszcza parafii Bom Jesus da Lapa,

    o. Franciszek Deluga – był odpowiedzialny za sanktuarium i za przyjmowanie pielgrzymek,

    ojcowie Tadeusz Mazurkiewicz i Józef Danieluk – mieli za zadanie opiekę duszpasterską nad licznymi wspólnotami wiejskimi oraz prowadzili duszpasterstwo młodzieży w parafii,

    o. Łukasz Kocik – został ekonomem, administratorem dóbr sanktuaryjnych (gospodarstw rolnych) i redemptorystowskich oraz prowadzenie księgowości.

    Oficjalne objęcie obowiązków duszpasterskich i misyjnych na nowej placówce miało miejsce i 1 stycznia 1973 roku. Redemptoryści holenderscy przenieśli się do innych domów ich Wiceprowincji Recife.

    Po czterdziestu dwóch latach stanowimy już Wiceprowincję liczącą oficjalnie 46 współbraci, a mianowicie 2 biskupów, 36 kapłanów, 1 diakona, 4 kleryków po nowicjacie i 3 braci zakonnych. Posiadamy też dwóch nowicjuszów, którzy pod koniec stycznia złożą śluby zakonne. Gdy chodzi o kapłanów, to z różnych powodów aż dziewięciu znajduje się poza Wiceprowincją.

    o. Franciszek Micek CSsR, Bom Jesus da Lapa BA, Brazylia (2014)

    ***

    VIII Kapituła Wiceprowincji Bahia

    W dniach od 24 do 28 listopada 2014 r. w Salwadorze odbyła się VIII Kapituła Wiceprowincji Bahia. Jej mottem przewodnim było zdanie wyjęte z Pisma Świętego: Słuchajcie, co Duch mówi Kościołom (Ap 2,7). Wybór tego tekstu biblijnego podyktowany był przeświadczeniem, że przeżywamy ważny moment historyczny tak w społeczności ludzkiej jak i w Kościele. Jawi się przed nami zmiana epoki, która charakteryzować się ma wielkim kościelnym nawróceniem. Nasze misyjne Zgromadzenie – redemptoryści, również stawiamy sobie pytanie, które niedawno postawił nam Ojciec Święty Franciszek: Czego Bóg dziś od nas oczekuje? Jak mamy żyć, by realizować charyzmat i powołanie redemptorysty? Jak pozostać wiernym naszemu charyzmatowi i tak, jak w czasie założenia Zgromadzenia, jak pozostać wiernym Kościołowi? Posługując się św. Alfonsem, Bóg dał Kościołowi nasze Zgromadzenie jako odpowiedź na wielkie potrzeby ewangelizacyjne. W jaki sposób możemy pełnić naszą misję w obecnym, tak zmienionym świecie?

    Kapituła odbyła się w domu rekolekcyjnym „Dom Amando”, prowadzonym przez siostry zakonne na przedmieściach Salwadoru. W Kapitule uczestniczyli wszyscy członkowie Wiceprowincji mieszkający w Brazylii. Z zagranicy na Kapitułę przybył jedynie o. Gilson da Silva, który jest misjonarzem w Surinamie. O. Prowincjała z Warszawy reprezentował o. Mirosław Juruś, który chociaż już od dziesięciu lat pracuje w Brazylii, to oficjalnie należy do Prowincji Warszawskiej. W pierwszym dniu mieliśmy rekolekcje. Konferencje głosił nam ks. bp Giovanni Crappa, sufragan Archidiecezji Salwador.

    Kapituła, która odbyła się na zakończenie czterolecia (2011-2014), miała za zadanie wybór nowego Wiceprowincjała i jego radnych. Brazylijczycy (ojcowie, bracia i kleryk) w liczbie szesnastu, stanowili większości w stosunku do Polaków i „stanęli murem” przy zaplanowanym wcześniej kandydacie na przełożonego i potem na jego radnych. W rezultacie, przy współdziałaniu Polaków, którzy nie kierowali się przynależnością narodową, lecz przydatnością współbrata na dane stanowisko, w skład nowego zarządu weszło czterech Brazylijczyków i jeden Polak.

    o. Roque Silva Alves – Przełożony wiceprowincjalny.

    o. Antônio Rosivaldo Motta – pierwszy radny zwyczajny i wikariusz wiceprowincjalny,

    o. Devaldo Menêz – drugi radny zwyczajny

    o. Adam Rąpała – pierwszy radny nadzwyczajny

    o. Lécio Alexandre Silva – drugi radny nadzwyczajny

    Dzięki Bogu w Bahii nie mamy większych problemów we współżyciu obydwóch narodowości, ale w pewnych sytuacjach, jak wybory, Brazylijczycy dają do zrozumienia, że oni są tu panami domu, a nie obcokrajowcy. W gruncie rzeczy, taki jest cel i takie zamierzenie redemptorystów, którzy przyjeżdżają do pracy misyjnej w innym kraju. My, Polacy przybyliśmy tu. nie żeby założyć polską jednostkę Zgromadzenia, ale by redemptoryści krzewili się w tym kraju. Stąd od samego początku nasz ogromny wysiłek, gdy chodzi o pracę powołaniową i formacyjną w seminariach. Wybraliśmy nowy zarząd, chociaż uważaliśmy, że niektórzy z Polaków nadawaliby się bardziej na te stanowiska. Św. Jan Chrzciciel, w pełni sławy, otoczony rzeszami słuchaczy, mówił o Panu Jezusie „On ma wzrastać, a ja mam się umniejszać”. Tak i u nas, Polacy mają się liczebnie umniejszać, by wrastali Brazylijczycy. Oby wybrani do Zarządu współbracia brazylijscy stanęli na wysokości zadania!

    Podczas gdy pracy przybywa, wielu starszym współbraciom sił ubywa. Prognozy święceń kapłańskich także nie napawają optymizmem. Wszystko to dostrzegaliśmy podczas debat Kapituły i szczerze modliliśmy się, by Pan Żniwa posłał więcej pracowników, bo pole pracy jest ogromne!

    o. Franciszek Micek CSsR, Bom Jesus da Lapa BA, Brazylia (2014)

     

    Udostępnij